Zaloguj się:

lub  
Poznań
 
 

Plecak do biegania Inov-8 Race Elite 24. Test.

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 13/05/2013

Kupno przeze mnie plecaka do biegania poprzedziła lektura kilku testów tego typu sprzętu na różnych stronach internetowych i kilkunastu opisów różnych modeli w sklepach internetowych (dodam, że zazwyczaj opisów nie wystarczających). Przed zakupem wybrałam się też na  kilka  wybiegań z plecakiem pożyczonym od kolegi i zadałam sporo pytań sprzedawcy w sklepie biegowym tuż przed podjęciem decyzji…

Co ostatecznie wpłynęło na decyzję o zakupie właśnie Inov-8 Race Elite 24? Przede wszystkim bardzo niska waga tego plecaka i rozmowa telefoniczna ze sprzedawcą w www.sklep.napieraj.pl, który zapewnił mnie, że sam korzysta z tego modelu i jest bardzo zadowolony. Uznałam, ze skoro facet biega z „tym” długie dystanse to najpewniej wie co mówi i chyba nie próbuje mnie „zrobić w balona”:)

 

Pierwsze wrażenia

Tym razem, inaczej niż zazwyczaj, najpierw zwróciłam uwagę na wygląd – plecak ma piękny grafitowy kolor z delikatnymi elementami pomarańczowego. Super połączenie - estetyka na wysoki m poziomie:) Co więcej, ciemny kolor jest praktyczny, bo się mniej brudzi (ten model, z tego, co wiem dostępny jest też w kolorze jaskrawo - pomarańczowym)

2

Jakkolwiek na wygląd plecak od razu mi się spodobał, a po wzięciu do ręki okazał się fantastycznie leciutki to już mój entuzjazm zdecydowanie zmalał kiedy założyłam go pierwszy raz na plecy. Nijak nie mogłam nic dopasować – ramiączka wydawały mi się za długie mimo skrócenia ich do minimum, a całość „podchodziła” do góry. Jak z tym można biegać? Oczywiście! Przecież nie biega się z pustym plecakiem! Zaraz po zapakowaniu kilku drobiazgów plecak ułożył się na plecach jak należy – wystarczyło odrobinę go dociążyć, a wszystko przylgnęło do pleców i… momentalnie przestało przeszkadzać.

 

Dopasowanie

Dobry plecak do biegania powinien przylegać do ciała. Inov-8 race Elite 24 można dobie dopasować do „figury”, czy też „postury” jak kto woli.  Ramiączka mają bardzo duży zakres dzięki czemu plecak pasuje zarówno wyższym jak i niższym osobom. Dużym plusem jest regulowana wysokość pasa piersiowego (można pomyśleć, że to specjalnie z myślą o kobietach!) Można go przesuwać nawet podczas biegu (choć nie jest to potrzebne, bo podczas treningu nie czuje się ucisku).

5

Pas biodrowy jest cienki, co początkowo budziło moje wątpliwości. Jednak już po pierwszej przebieżce okazało się, że w ogóle to nie przeszkadza. Producent pisze, że na pasie biodrowym znajdują się dwie kieszenie – powiedziałabym jednak, że znajdują się one u boków plecaka…

Ponieważ plecak maksymalnie „odchudzono” żeby zmniejszyć jego wagę nie posiada on żadnego utwardzenia na plecach. Początkowo obawiałam się, że twardsze przedmioty (np. butelka z napojem lub jedzenie) mogą być wyczuwalne na plecach. Nic takiego jednak nie odnotowałam. Spakowanie plecaka zajmuje minutę i nie trzeba się obawiać, że coś będzie niewygodnie.

 

Wielkość plecaka i system kompresji

Pięciolitrowy plecak kolegi okazał się dla mnie za mały, bo nie byłam w stanie zmieścić tam potrzebnych w góry ubrań (owszem, jak się biegnie to jest ciepło, ale wybrać się w góry bez kurtki przeciwdeszczowej i przynajmniej bluzy termicznej jest, przynajmniej dla mnie, nie do pomyślenia) I nie chodzi o to, że boję się chłodu. Po górach chodzę od 6 roku życia i wiem, że pogoda może się diametralnie zmienić w ciągu kilku minut. Poza tym  znam swój organizm na tyle, żeby wiedzieć, że marznę w najróżniejszych sytuacjach. Myślałam o plecaku na 10 litrów, a tu Pan sprzedawca zaskoczył mnie proponując 24 litry. „ Ale przecież ja jestem kobietą!, nie mam siły dźwigać tyle bagażu biegnąc przez góry” – moje wątpliwości zostały zduszone w zarodku, bo okazało się, że plecak Inov-8 race Elite 24 ma system kompresji czyli można sobie go zmniejszyć jeśli w środku jest mało rzeczy tak, że nie przeszkadza. W razie potrzeby jednak można zmieścić coś większego (na przykład puchaty sweter:)) Ha! Coś w sam raz dla mnie…

3

Wrażenia z Ivov-8 Race Elite 24? Po pierwsze - 24 litry pojemności to sporo  – nawet jak na moje potrzeby:) Regularnie korzystam z systemu kompresji – to świetne rozwiązanie – przyznaję, chociaż nie obejdzie się bez „ale”. Przy zapakowaniu około 3 – 3,5 kg bagażu i intensywnym biegu system ten  trochę „puszcza” i zawartość plecaka potrafi zacząć „skakać”. Znalazłam jednak na to sposób – ściągnięte sznureczki można dodatkowo związać na końcach węzełkiem – wtedy żadna siła ich nie ruszy i wszystko trzyma się tam, gdzie powinno nawet po wielu kilometrach wstrząsów.

 

Pakowność plecaka i poręczność

Plecak składa się z jednej głównej komory i dwóch bocznych kieszonek. Główne zapięcie na pionowy suwak to świetne rozwiązanie – otwiera się i zamyka bardzo wygodnie, a co najważniejsze – nie otwiera się podczas biegu nawet przy intensywnych wstrząsach przy zbieganiu z górki. W głównej komorze znajduje się jeszcze dodatkowa mała kieszonka zapinana na suwak – idealne miejsce na schowanie dokumentów czy pieniędzy.

Wewnątrz jest system umożliwiający zamontowanie bukłaka z wodą, z którego rurkę można wyprowadzić przez główny otwór i przypiąć wzdłuż ramiączka.  Przyznaję – z bukłaka nie korzystałam. Miałam nawet przez chwilę w planie dokupić sobie odpowiedni model, ale kolega ostudził moje zapały stwierdzeniem, że przecież „na pustynię się nie wybieramy”. Ma rację. Plecak kupiłam głównie z myślą o maratonie górskim, a 42 kilometry w Beskidach z 2 punktami odżywczymi  na trasie to faktycznie nie jest wyprawa na Saharę.  

Wspomniane kieszonki  po bokach plecaka są bardzo wygodne. Po pierwsze mieści się tam dużo drobiazgów (np. chusteczki higieniczne , telefon, mały aparat fotograficzny, żel energetyczny, pomadka ochrona), które łatwo jest wyciągnąć podczas biegu.  Po drugie – kieszonki można wykorzystać na bidon z wodą lub izotonikiem. Butelka też jest ok, chociaż warto ją dodatkowo „przypiąć” dostępną przy kieszonce gumką, bo zdarzyło mi się, że wypadła kiedy przeskakiwałam przez kałużę biegnąc z górki...

 

Wygoda podczas biegu i… inne atuty

Z plecakiem Inov-8 Race Elite 24 biegałam jeszcze w zimowej aurze – na kurtkę oraz już w letnich warunkach – na koszulkę z krótkim rękawkiem. O ile przy grubszym ubiorze w ogóle nie ma problemu to już przy krótkim rękawku trzeba podejść do tematu „ostrożniej” i zrezygnować z dekoltów. To chyba oczywiste, że  każde ramiączka od plecaka w kontakcie z gołą skórą przez wiele kilometrów potrafią spowodować obtarcia. Jednak nawet podczas wymagającego maratonu górskiego nie zdarzyła mi się żadna podobna przykrość. Plecak idealnie przylegał do ciała przez całą drogę.

8

Co więcej – mogę ze 100% pewnością potwierdzić, że Inov-8 Race Elite 24 jest wodoodporny (z wyjątkiem bocznych kieszonek, które zrobione są z siateczki). Przetrwał istne „oberwanie chmury” podczas ucieczki przed burzą na maratonie i nic w środku nie zamokło.

 

Z plecakiem Inov-8 Race Elite 24 przebiegłam do tej pory ponad 200km treningowych i wspomniany maraton górski. Plecak jest rzeczywiście wyjątkowo lekki dzięki czemu mam pewność, że nie dźwigam nic zbędnego. Z drugiej strony podoba mi się, że plecak jest pakowny, bo nie muszę się specjalnie wysilać w odpowiednim układaniu w nim rzeczy, żeby dało się go dopiąć. Plecak nie przeszkadzał mi podczas biegania, a nawet pozwalał o sobie zapomnieć, co zdecydowanie świadczy na jego korzyść.

Podsumowując – bardzo polecam ten model! 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy