Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Bieganie w deszczu

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 06/11/2013

bieganie w deszczuPostanowiłaś sobie, że będziesz regularnie biegać, może nawet myślisz już o starcie w wiosennym biegu… Masz plan treningowy i jesteś pełna optymizmu… dopóki nie zacznie padać! Nie dość, że kiedy wychodzisz po pracy na trening jest już ciemno, nie dość, że przez pierwsze kilkanaście minut walczysz z przejmującym chłodem to jeszcze teraz ma Ci się lać na głowę? O nie! Teraz to już naprawdę się odechciewa…

To Twój scenariusz? Zastanawiasz się czy biegać w deszczu czy może sobie odpuścić i poczekać na lepszą pogodę? Nie radzę bo… możesz się tak szybko nie doczekać, a przecież powszechnie wiadomo, że w bieganiu kluczem do sukcesu jest przede wszystkim regularność! Przestań więc zadawać sobie pytanie – czy biegać kiedy pada. Zadaj pytanie – JAK biegać w deszczu? I przeczytaj odpowiedź. Oto kilka punktów, na które warto zwrócić uwagę:

 

Ubierz się „na cebulkę”

Jeśli jest zimno (a teraz raczej będzie chłodniej niż cieplej) ubierz się w kilka warstw. Kiedy na dworze panuje wilgoć chłód jest bardziej przejmujący. Warto zainwestować w bieliznę termiczną, która przylegając do ciała jak „druga skóra” będzie odprowadzała wilgoć na zewnątrz. To znacznie zwiększy Twój komfort, szczególnie jeśli warstwą zewnętrzną będzie biegowa kurtka przeciwdeszczowa, w której przecież kiepsko z wentylacją…

 

Nie ubieraj się zbyt grubo

Z jednej strony „na cebulkę”, z drugiej niezbyt grubo – cóż, znalezienie złotego środka może zajmie Ci chwilę czasu, ale sposób ubierania w warstwy ma jedną podstawową zaletę – zawsze coś możesz zdjąć! Nie pakuj jednak na siebie zbyt wiele – szczególnie, że jedno jest pewne – jeśli biegasz w deszczu na 100% zmokniesz  (chyba, że biegła byś z parasolką nad głową, ale tego nie zalecamy:)). Wyobraź sobie teraz jak będziesz się czuła jeśli grube warstwy odzieży na Tobie zrobią się mokre? Ugh… teraz rozumiesz dlaczego warto zachować umiar?

 

Uwaga na obtarcia

W mokrych warunkach pogodowych dużo łatwiej o obtarcia i pęcherze. Korzystaj z wazeliny i smaruj nią wszystkie miejsca podatne na tego typu przypadłości. U kobiet będą to przeważnie stopy  - warto je zabezpieczyć grubszą warstwą tłustego specyfiku. W pierwszej chwili może mało przyjemne, ale za to naprawdę skuteczne.

 

Noś czapkę z daszkiem

Daszek to podstawa biegowego stroju na deszcz. Dzięki niemu woda nie zaleje Ci twarzy i nie stracisz zupełnie widoczności. Jeśli jest Ci zimno w uszy zakładaj czapkę z daszkiem na opaskę na uszy. Możesz też założyć kaptur na czapkę z daszkiem jednak w takiej sytuacji bądź czujna – ograniczasz mocno swój słuch.

 

Tylko wodoodporny tusz do rzęs

O ile nie biegasz wcześnie rano najpewniej masz na twarzy jakiś makijaż. Hm, no właśnie, faceci nie mają tego „problemu”. Bądź przewidywalna i przestaw się na wodoodporny tusz do rzęs. Być może nawet podczas biegu było by Ci z czasem wszystko jedno czy masz wokół oczu czarne obwódki, ale spływający do oczu tusz szczypie! Zadbaj o swój komfort. Dobry wodoodporny tusz wcale nie musi być kosmicznie drogi.

 

Bądź widoczna!

Powtarzam to zawsze do znudzenia ponieważ uważam, że bieganie wieczorem bez odblasków przy kiepskich warunkach pogodowych to samobójstwo. Jestem biegaczką i często biegam po ciemku. Ale jestem też kierowcą i wiem, że nie zawsze widzę przechodniów. O ile łatwiej zauważyć jeśli ktoś powoli zbliża się do przejścia to już przebiegającego trudniej zauważyć odpowiednio wcześnie. Chyba, że świeci jak choinka na Boże Narodzenie.  Osobiście nie przepadam za kolorami fluo, ale w przypadku wieczornego biegania – nie ma innej opcji!

 

Zabezpiecz sprzęt elektroniczny

Jeśli biegasz z telefonem (a często tak biegamy, bo przecież są różne aplikacje treningowe) schowaj go w takie miejsce gdzie się nie przemoczy. Kup wodoodporny pokrowiec lub korzystaj z torebki foliowej. Pamiętaj też, że nosząc go zbyt blisko ciała może się zamoczyć nie od deszczu, ale od potu. Szkoda by było. Słuchawki i muzykę lepiej zostawić w domu ze względu na bezpieczeństwo, ale jeśli już koniecznie musisz czegoś słuchać podczas biegania to zainwestuj w wodoodporny sprzęt.

 

Miej swoje „deszczowe” buty

Biegowe buty nie lubią zbyt częstych kąpieli. Mogą się trochę odkształcać, szybciej zużywać i przede wszystkim – dość szybko stracić na atrakcyjności (szczególnie jeśli przytrafi nam się błotnista kałuża po drodze). Parafrazując jednak popularne stwierdzenie… może i buty biegowe najładniej wyglądają w domu przed lustrem, ale nie po to zostały stworzone. Jeśli szkoda Ci Twoich ulubionych, przeznacz starszą parę na bieganie w deszczu. Jeśli niedawno zaczęłaś bieganie i nie masz kilku par obuwia biegowego to może warto pójść do sklepu z wyprzedażą i… kupić najtańsze wygodne buty z przeznaczeniem na „brzydką pogodę”.

 

Uważaj na trasie

Mokre ulice potrafią być naprawdę śliskie dlatego uważaj, szczególnie jeśli biegniesz szybko:). Jeszcze większym utrapieniem są wszechobecne dziury w asfalcie czy chodniku podczas deszczu wypełnione wodą. Wystarczy, że nie zauważysz pułapki i kontakt z taką powierzchnią może się dla Ciebie boleśnie skończyć. Dlatego bądź ostrożna i patrz pod nogi.

 

Wysusz buty po treningu

Niezależnie od tego czy założyłaś na trening w deszczu nowsze czy starsze buty zawsze je susz po powrocie do domu. Wyjmij wkładki, „otwórz” cholewkę jak najbardziej; jeśli trzeba wyjmij sznurówki i zostaw buty w suchym miejscu gdzie jest cyrkulacja powietrza (odradzam np. łazienkę). Uwaga – nie stawiaj butów bezpośrednio na kaloryferze – mogą się zniekształcić lub w gorszym przypadku porozklejać.

 

Ok, bieganie kiedy leje nie zawsze jest super przyjemne (szczególnie jeśli do tego wieje wiatr i jest zimno). Bywa, że jest wręcz… paskudnie , są momenty, że zastanawiasz się do Ty właściwie robisz na tej ciemnej zimnej ulicy przemoczona do cna. Jednak zaraz potem z reguły przychodzi inna myśl – jesteś twardą biegaczką, jesteś nie do pokonania, nie poddajesz się z byle powodu. Jesteś gotowa na wszystko. A jeśli na zawodach będzie padało? Żaden problem – bo już to przecież przećwiczyłaś:).

Najtrudniejsze w bieganiu kiedy pada jest… samo wyjście na trening. Kiedy już zaczniesz biec wszystko zaczyna się układać, deszcz robi się bardziej przyjazny, a świat – wiadomo – piękniejszy. Biegnij i bądź z siebie dumna!

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy