Zaloguj się:

lub  
corin
 
 

TRI dla każdego czyli obalamy mity o triathlonie

 

autor: Katarzyna Żbikowska, trener personalny, ultramaratonka, triathlonistka, opublikowano: 16/07/2018

Triathlon czyli połączenie trzech dyscyplin – pływania, jazdy rowerem szosowym i biegania, z roku na rok zyskuje na popularności. Nie ma się co dziwić bowiem jest to konkurencja dająca mnóstwo frajdy i pozwalająca na zbudowanie doskonałej formy. Jednocześnie bardzo wielu biegaczy obawia się triathlonu i to z różnych przyczyn. Panuje przekonanie, że jest to bardzo drogi sport wymagający nadludzkiej kondycji i ogromnej ilości wolnego czasu. Jak jest naprawdę? W rzeczywistości triathlon jest konkurencją prawie dla każdego, również dla kobiety i matki.

triathlon mity

Trening do triathlonu jest bardzo czasochłonny

Trzy dyscypliny muszą zajmować więcej czasu niż jedna, prawda? Nie do końca. O ile nie planujesz startu w połówce lub w pełnym Ironmanie (3,2km pływania, 180km na rowerze i 42,095km biegu) trening do triathlonu nie musi zajmować ci kilkunastu godzin treningu w tygodniu. Do krótszego dystansu (sprint, 1/8 czy ¼ Ironmana) spokojnie przygotujesz się biegając 2-3 razy w tygodniu, 2 razy (czy nawet raz!) jeżdżąc na rowerze i pływając raz w tygodniu. Oczywiście – jeśli chcesz poprawiać wyniki będzie to wymagało więcej treningu, ale i tak przy krótszych dystansach lepiej skupić się na jakości treningu niż na jego ilości. W treningu do krótszych dystansów świetnie sprawdzi się trening interwałowy – i to w każdej z trzech dyscyplin. Zajmuje mniej czasu a pozwala zbudować świetną formę startową.

Trening do triathlonu niesie ogromne ryzyko kontuzji

Podobnie jak w poprzednim punkcie jeśli ktoś planuje pełnego Ironmana to może grozić mu przetrenowanie i potencjalne kontuzje ponieważ taki dystans wymaga naprawdę wielu godzin ciężkich treningów. Jednak krótsze dystanse triathlonowe są bezpieczniejsze dla zdrowia niż samo bieganie. Różnorodny trening sprawia, że obciążane są różne mięśnie, ścięgna i więzadła a nie (jak w bieganiu) ciągle te same. Dzięki temu możesz być lepiej wysportowana i uniknąć przeciążeń. Co więcej – jeśli odczuwasz ból np. przy bieganiu nie musisz rezygnować z treningu – po prostu przez kilka dni idziesz na basen i/ lub na rower – ty nadal trenujesz, a w międzyczasie regeneruje się boląca część ciała. Dzięki temu potencjalna kontuzja nie musi oznaczać całkowitego unieruchomienia i utraty formy.

Żeby startować w triathlonie trzeba doskonale pływać kraulem

W zasadzie nie trzeba w ogóle pływać kraulem. Oczywiście, kraul jest uznawany za najbardziej wydajny styl pływacki i w środowisku triathlonowym uchodzi za oczywistość. Jednocześnie jednak sporo początkujących, którzy chcieliby zacząć swoją przygodę z triathlonem twierdzi, że nie umie pływać kraulem i widzi w tym powód, żeby nie startować. Z powodzeniem można popłynąć stylem, klasycznym (żabka) i nie trzeba się tego ani obawiać ani wstydzić. Możesz być zaskoczona jak wiele osób wybierze właśnie taki styl pływania. Jedyne o czym musisz pamiętać to żeby czuć się w wodzie dość pewnie i przynajmniej kilka razy wybrać się na pływanie w zbiorniku otwartym, bo to zupełnie co innego niż trening na basenie.

Triathlon jest bardzo drogi

To prawda, że triathlon jest dyscypliną kosztowną. Potrzebujesz nie tylko buty do biegania i strój pływacki, ale też sprzęt rowerowy, którego koszt niejednokrotnie przyprawia o zawrót głowy. Pamiętaj jednak, że nie musisz od razu kupować bardzo drogiego roweru, ani ubierać się od stóp do głów w oryginalne rowerowe ciuchy. Przed pierwszym triathlonem nie inwestuj – jeśli nie masz roweru szosowego pojedź na takim jaki masz (OK., to trochę „szaleństwo”, bo na zwykłym rowerze trudniej się jedzie, ale da się). Jeśli Ci się spodobają takie zawody możesz zacząć myśleć o zakupie roweru.  „Szosę” można kupić już za 2 tysiące i taki rower wystarczy Ci na kilka lat (chyba, że triathlon na tyle cię wciągnie, że zaczniesz się ścigać i tym samym wymienisz rower na droższy i lepszy J). Wpisowe na zawody sygnowane marką „Ironman” to bajońskie kwoty, ale już na mniejsze imprezy w pierwszym terminie można się zapisać taniej. Warto to śledzić i planować starty z wyprzedzeniem.

Triathlon wymaga żelaznej kondycji

Wymaga niezłej  kondycji i z pewnością łatwiej będzie zadebiutować komuś, kto nie wstał od biurka miesiąc wcześniej, ale ma za sobą już jakiś epizod sportowy – np. biegowy. Nie jest jednak prawdą, że aby ukończyć np. 1/8 Ironmana trzeba być człowiekiem ze stali. 1/8 IM to tylko 475 m pływania, 22,5 km jazdy na rowerze oraz 5,275 km biegu. Każdy kto potrafi pływać jest w stanie pokonać taki dystans w wodzie, podobnie jak praktycznie każdy jest w stanie przejechać rowerem 22 kilometry. Przebiegnięcie 5km też nie jest wyzwaniem ponadprzeciętnym.

 

Strach ma wielkie oczy i najczęściej wynika z braku wiedzy. Boimy się tego czego nie znamy. Warto jednak podjąć wyzwanie ponieważ satysfakcja jest ogromna. Jeśli więc świta Ci w głowie, że chciałabyś spróbować swoich sił w TRI – nie mów, że nie dasz rady tylko uwierz w siebie i planuj start. Warto pokonywać swoje ograniczenia. Większość z nich jest tylko w głowie.

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy