Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Bieganie naturalne – jak się do tego zabrać?

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 19/10/2012

 

Zakładam, że skoro tu jesteś zainteresowało Cię bieganie naturalne. Być może nawet przekonały Cię już aspekty zdrowotne biegania bez nadmiaru „poduszek” pod stopami.

 

Teraz pora na to aby przekonać się jak to jest naprawdę biegać naturalnie. W końcu co innego o bieganiu czytać, a co innego po prostu wyjść z domu i biegać!

 

Jak zacząć biegać naturalnie?

Paradoksalnie tutaj jest tak, że im dłuższy jest Twój biegowy staż tym trudniej Ci będzie przestawić się na bieganie naturalne…

Najłatwiej będą miały te osoby, które w ogóle jeszcze nie zaczęły biegać lub dopiero zaczynają trochę truchtać? Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta – nie biegasz – nie masz przyzwyczajeń, ulubionego modelu butów, ulubionej marki, historii kontuzji  no i przede wszystkim – nie biegasz daleko:). Jeśli należysz właśnie do tych osób – nie potrzebujesz w zasadzie wielu wskazówek – postępuj po prostu tak, jak powinien postępować początkujący – nie przesadzaj z ilością, zacznij powoli, rób przerwy i… obserwuj swoje ciało. Twój organizm będzie się dostosowywał do nowego (do biegania) a Twoje stopy powoli przystosują się do pracy.

 

Jeśli jednak jesteś bardziej zaawansowaną biegaczką rozpoczęcie przygody z bieganiem naturalnym będzie dużą zmianą! Twoje stopy (a co za tym idzie całe nogi, biodra, kręgosłup) przyzwyczaiły się do określonego ruchu.  Przede wszystkim jeśli dotychczas biegałaś w butach o dużej amortyzacji, biegnąc najpewniej lądujesz na piętę. W momencie kiedy zdejmiesz buty lub założysz buty przeznaczone stricte do biegania naturalnego zaobserwujesz, że lądujesz na palce lub śródstopie. Nie potrzeba być znawcą tematu, żeby mieć świadomość, że Twoje mięśnie, stawy i więzadła będą dzięki temu pracowały zupełnie inaczej. Zbyt duża liczba kilometrów naraz przebiegnięta w ten „nowy” sposób może spowodować dotkliwe bóle (a w najgorszym wypadku kontuzję). Dlaczego? Ponieważ przez miesiące (czy lata) biegania w butach z amortyzacją wiele mięśni twoich stóp nie było w zasadzie używanych. Jeśli nagle  z dnia na dzień zaczniesz je mocno eksploatować nic dziwnego, że to przedsięwzięcie może (i ma prawo) zakończyć się kontuzją.

 

Z tego powodu zaleca się aby bieganie naturalne zaczynać powoli i stopniowo zwiększać przebiegany w ten sposób dystans. Dobrze zacząć od jednej niezbyt długiej naturalnej przebieżki tygodniowo. Z czasem – i to może trwać nawet kilka dobrych tygodni - możesz wydłużać dystans. Dopiero kiedy poczujesz się dobrze (nie będą Cie bolały stopy po takim bieganiu) możesz zacząć biegać naturalnie częściej. Być może za jakiś czas zakochasz się w bieganiu naturalnym do tego stopnia, że zwykłe buty zupełnie pójdą w zapomnienie?

 

Niezłym pomysłem na początek są buty minimalistyczne. Co prawda niektórzy mogą tutaj stwierdzić, że obuwie takie ma na celu głównie wzbogacenie się producentów,  jednak nie da się ukryć, że stopniowe zmniejszanie amortyzacji pozwoli nam łagodniej przejść na bieganie naturalne. Buty minimalistyczne w zależności od marki i modelu zapewniają dużo mniejszą niż „zwykłe buty” lub minimalną amortyzację. Nie jest to więc bieganie boso, ale stopa w takich butach pracuje podczas biegu dzięki czemu wzmacniają się jej mięśnie tworząc dobrą podstawę do biegania w butach w ogóle pozbawionych amortyzacji bądź jeszcze bardziej radykalnie – do biegania boso.  

Obuwie minimalistyczne jest aktualnie bardzo modne w związku z czym buty takie kosztują kilkaset złotych… Biorąc pod uwagę wcześniejsze zalecenia (bieganie w tego typu obuwiu maksymalnie raz w tygodniu) wydaje się to sporym wydatkiem. Pomyśl o tym jednak w ten sposób – skoro będziesz biegać w nich rzadziej na dłużej Ci wystarczą… Z resztą – bieganie naturalne obala teorie wymiany obuwia biegowego co 900-1000km, do czego przez lata przekonywały nas koncerny produkujące buty do biegania (trudno żeby opłacało im się przekonywać, że ich buty się nie zużywają…). Buty takie będą zużyte wtedy kiedy zaczną się rozpadać. Kto wie czy do tego czasu nie przestaną Ci już w ogóle być potrzebne???

 

Podsumowując...

Być może droga do biegania naturalnego nie jest krótka, może nie jest zupełnie bezbolesna. Jednak jest bardzo prawdopodobne, że korzyści, które przyniesie Ci z czasem bieganie naturalne znacznie przerosną Twoje oczekiwania. Stawianie kroków w zgodzie z fizjologią, w sposób do jakiego zostaliśmy ewolucyjnie stworzeni to nie tylko zmniejszone ryzyko przeciążeń, ale też większa wydajność. A większa wydajność to mniejsze zmęczenie, większa szybkość i lepsze wyniki na mecie… Czy można chcieć czegoś więcej?

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy