Zaloguj się:

lub  
grand prix
 
 

Mama trenuje - 4 pomysły na trening „przy okazji”

 

autor: Katarzyna Żbikowska, trener personalny, opublikowano: 28/05/2018

Biegaj kilka razy w tygodniu, trenuj według planu, rób interwały, długie wybiegania i siłę biegową – takie zalecenia słyszysz od znajomych doświadczonych biegaczy czy trenerów biegania. Podobne zalecenia czytasz w Internecie czy na grupach związanych z bieganiem na portalach społecznościowych. Wszystko ładnie pięknie tylko, że ciągle brakuje ci czasu na realizację zadań treningowych. Znalezienie spokojnej godziny na interwały po całym dniu pracy i w drodze do przedszkola czy szkoły graniczy z cudem. Frustruje cię ta niemoc i nie wyobrażasz  sobie jak miałabyś się przygotować do startu w jakichkolwiek zawodach, rezygnujesz z diety na rzecz słodkiej bułki, bo „i tak nic z tego nie będzie” skoro nie masz czasu regularnie trenować… Brzmi znajomo? Jeśli tak to czytaj dalej. W życiu zapracowanej kobiety i matki jest sporo okoliczności, które można wykorzystać na… trening. Wszystko przy okazji innych zajęć. Wystarczy tylko bardzo chcieć, dobrze się zorganizować i nauczyć swoją rodzinę, że sport jest dla ciebie bardzo ważny.

 trening mamy

Biegaj podczas zajęć dodatkowych swojego dziecka

Karate, piłka nożna, angielski, francuski czy balet? Twoja pociecha chodzi na zajęcia, na które musisz ją zawieźć, a później „kwitniesz” pod salą przez 45 minut czy godzinę? To strata czasu! Wrzuć na siebie sportowe ubrania, odwieź dziecko i ruszaj przed siebie. Biegać można wszędzie – nawet jeśli w okolicy nie ma pięknego parku z zacienionymi alejkami to na pewno są chodniki, którymi możesz biegać. Już przez 40 minut można zrobić solidny trening interwałowy. Nie masz siły? To po prostu truchtaj. Lepsze to niż siedzenie na pupie i bezczynne czekanie. Satysfakcja gwarantowana.

Biegaj ze swoim dzieckiem

Jest wiosna, później będzie lato i jesień… mnóstwo miesięcy kiedy aktywność twojego dziecka na świeżym powietrzu powinna być priorytetem. Bez względu na to czy twoja pociecha chce jeździć rowerem po parku, zasuwać na hulajnodze, rolkach, wrotkach czy deskorolce – ubierz się na biegowo i ruszaj. Powiedz dziecku, że ono będzie jeździć a ty będziesz biec obok/ za nim. Zdziwisz się jak szybko kilka okrążeń po pobliskim skwerze czy parku zamieni się w całkiem sensowne kilometry twojego treningu. Dziecko będzie szczęśliwe i ty też.

Biegnij/ jedź do pracy

Jeśli masz całkiem spory kawałek do miejsca pracy a na miejscu prysznic idealnym wyjściem może być bieg do pracy. Drobiazgi możesz wrzucić do specjalnego plecaka biegowego – dodatkowe obciążenie to dodatkowy trening. Możesz też wracać z pracy biegiem na przykład dwa razy w tygodniu. To samo dotyczy roweru – o ile dojazd do pracy jest bezpieczny – korzystaj. Im więcej aktywności tym lepiej. Pamiętaj, że liczy się wszystko.

Wzmacniaj mięśnie podczas… gotowania obiadu

Stoisz nad garnkiem i czekasz aż zagotuje się woda albo podduszą warzywa? Rozłóż sobie matę do ćwiczeń w pokoju obok i w każdej przerwie pomiędzy mieszaniem/ dokładaniem kolejnych składników rób serię ćwiczeń np. wykroki, przysiady, pompki, brzuszki czy zwykłą „deskę”. Niewiarygodne jak mało czasu potrzeba, żeby zrobić trzy serie np. po 20 spięć brzucha. A mięśnie na tym tylko skorzystają.

 

Żeby prowadzić aktywny, sportowy styl życia nie potrzeba wielu godzin wolnego czasu tygodniowo, drogich karnetów na siłownię (choć na pewno są to plusy). Potrzeba przede wszystkim odpowiedniej determinacji, nastawiania do codzienności i podjęcia decyzji, że ruch, aktywność, sport są dla Ciebie ważne. Jeśli ustawisz dla aktywności wysoki priorytet to nie poddasz się mimo przeciwności, trudności i niewygody. Nie dasz się głupim być może komentarzom sąsiadów, którzy mentalnie pozostali w poprzedniej epoce ani wszechobecnej modzie na brak czasu. Nie szukaj więc wymówek tylko pakuj torbę sportową, planuj z wyprzedzeniem i bądź uparta w dążeniu do celu niezależnie od tego czy chcesz przygotować się do półmaratonu czy po prostu regularnie się ruszać dla lepszego samopoczucia i zgrabnej sylwetki. Nie może się nie udać.

 

Katarzyna Żbikowska - trener personalny, biegaczka od 18 lat, ultramaratonka, autorka książki "Kobieta w biegu. Jak pogodzić pasję z codziennością i odzyskać radość w życiu", mama 7-latki.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy