Zaloguj się:

lub  
Bursztynowy
 
 

261 – trzy cyfry, które zmieniły (i nadal zmieniają) świat…

 

autor: Katarzyna Żbikowsa-Jusis (261 Ambassador), opublikowano: 28/10/2015

Jesień w pełni zdobi parki ciepłymi kolorami. Sezon startowy ma się ku końcowi i dla wielu biegaczek zaczyna się okres roztrenowania i… planowania wiosennych startów. Myślałaś już o tym gdzie wystartujesz za kilka miesięcy? Jaki sobie postawisz cel? Półmaraton, a może maraton? A jeśli tak to w  którym maratonie na liście startowej znajdzie się twoje nazwisko? Wybór jest ogromny, bo niemal w każdy weekend odbywają się jakieś zawody na królewskim dystansie, o innych dystansach nawet nie wspominając. Są maratony w różnych miastach w Polsce i w wielu miejscach na całym świecie. I na każdy MOŻESZ się zapisać! Na niektóre tylko obowiązuje losowanie, ale zawsze możesz spróbować swojego szczęścia. Możesz wystartować gdzie chcesz i kiedy chcesz - o ile tylko podejmiesz taką decyzję i wiesz, że zdążysz się przygotować…

A czy wiesz, że jeszcze 43 lata temu nie miałabyś takiego wyboru? I to wcale nie dlatego, że bieganie było o wiele mniej popularne i nie było tyle imprez biegowych. Nie miałabyś możliwości zapisania się na maraton ponieważ… kobiety nie miały prawa do udziału w takich biegach! Jeszcze 43 lata temu dystans maratoński był oficjalnie „zarezerwowany” wyłącznie dla mężczyzn. Uwierzysz? To było tak niedawno!

kobiety na maratonie

Dzięki tym kobietom możesz dziś zapisać się na maraton

W 1966 roku Bobbi Gibb jako pierwsza kobieta w historii przebiegła Maraton Bostoński (najstarszy maraton na świcie) Zrobiła to jednak nieoficjalnie, bez numeru startowego. Rok później na maraton w Bostonie oficjalnie zapisała się Kathrine Switzer wpisując  na formularzu zgłoszeniowym jedynie inicjały imienia - K.V Switzer przez co organizatorzy nie wiedzieli, że jest kobietą. Kathrine wystartowała z numerem 261, którego musiała bronić podczas biegu.  Już na początku bowiem jeden z organizatorów chciał jej siłą zerwać numer startowy ponieważ nie spodobało mu się, że Switzer jest kobietą. Tymczasem przecież kobiety nie biegały maratonów, bo taki dystans był dla nich zbyt trudny…

Kathrine ukończyła ten pamiętny bieg w 1967 roku i choć na początku była przerażona sytuacją, ostatecznie to doświadczenie zmieniło nie tylko jej życie, ale życie wielu kobiet na całym świecie! Kathrine zaczęła bowiem wytrwałą walkę o prawa kobiet. Walkę, która zmieniła historię kobiecego sportu i która nadal trwa i zmienia życie kobiet w wielu miejscach na świecie. Dziś już nie zawsze chodzi tylko o bieganie – chodzi o odwagę do egzekwowania swoich praw, do działania, do życia.

261Fearless About Kathrine Switzer

Kathrine Switzer podczas maratonu w Bostonie w 1967 roku kiedy organizatorzy chcieli zerwać jej numer startowy

Dopiero 5 lat po incydencie z numerem startowym, w 1972 roku, kobiety otrzymały prawo do zgłaszania się na maraton bostoński, co zapoczątkowało długą drogę do równouprawnienia jakie mamy w dzisiejszych czasach. Maraton kobiet został włączony do programu igrzysk olimpijskich kolejne 12 lat później, w 1984, roku w Los Angeles!

Po pamiętnym maratonie bostońskim w 1967 roku Kathrine nie przestała biegać. Ukończyła jak dotąd 39 maratonów, wygrała maraton w Nowym Jorku w 1974 roku i zajęła drugie miejsce w Bostonie w 1975 roku kończąc bieg w 2h 51min 33 sek. Przede wszystkim jednak Kathrine zaangażowała się w organizację biegów dla kobiet w 27 krajach. Jak dotąd wzięło w nich udział w sumie ponad milion kobiet!

2 6 1 Fearless

Numer 261 stał się symbolem walki o możliwości. Organizacja 261 Fearless to aktualnie międzynarodowa społeczność kobiet, które znajdują w sobie siłę i odwagę poprzez bieganie lub maszerowanie. Zdaniem Kathrine bowiem  „bieganie dodaje siły, odwagi i we wspaniały sposób zmienia życie na lepsze”. My również jesteśmy przekonane, że tak jest i zdecydowanie popieramy idee organizacji 261 Feraless.  

Pomyśl… czy nie jest tak, że odkąd zaczęłaś swoją przygodę z bieganiem bardziej wierzysz w siebie? Masz więcej pewności, łatwiej radzisz sobie z problemami i uwierzyłaś, że jesteś zdolna do rzeczy, które kiedyś wydawały się poza twoim zasięgiem? Maraton może być tu tylko metaforą. Ale jeśli jesteś w stanie przebiec te 42 km 195 metrów to z pewnością możesz też zrobić mnóstwo innych rzeczy, które dotychczas wydawały ci się zbyt trudne i wręcz nieosiągalne. Możesz sięgnąć po lepszą pracę, dostać podwyżkę, egzekwować swoje prawa w związku, osiągnąć sukces, podążać własną drogą, nauczyć się niemal wszystkiego i osiągnąć to co zechcesz.  Jesteś silna. Jesteś odważna. 261 Fearless! Ja nadal pamiętam to uczucie kiedy przekroczyłam linię mety mojego pierwszego maratonu… Niemożliwe nie istnieje!

261fearlessbutton

Koniecznie przeczytaj też:

Kathrine Switzer - kobieta, która zmieniła maraton - WYWIAD

Nie można zignorować 10 tysięcy kobiet w szortach - WYWIAD

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy