Zaloguj się:

lub  
Bursztynowy
 
 

Jak dobrać buty do biegania?

 

autor: Iwona Ludwinek-Zarzeka, opublikowano: 13/04/2015

Buty biegowe w każdym sezonie przechodzą swoiste innowacje. Jeszcze nie tak dawno mówiło się tylko o tym, że powinny być przede wszystkim dobrze amortyzowane. Później doszły jeszcze inne czynniki, takie jak stabilizacja poprzez usztywnienie zapiętka, twardsza podeszwa, liczne plastikowe dodatki w podeszwie, wyraźny podział butów dla stóp supinujących (lądowanie na zewnętrznej części stopy), neutralnych oraz nadmiernych pronatorów (przetaczanie z jednoczesnym „uciekaniem” pięty do wewnątrz).

W dalszej kolejności nastąpił boom na buty minimalistyczne. Wszystko co miało plastikowe, usztywniające elementy, piankę grubszą niż na grubość palca, było uznawane jako zbędne, szkodliwe. Zanegowano kwestie korekcyjne obuwia biegowego.

Obecnie pojawił się nowy trend, które zdaje się, stanowi połączenie dwóch skrajnych nurtów. Buty lekkie, elastyczne, pozbawione sztywnych mostków, za to ze sporą amortyzacją zarówno pod piętą, jak i pod śródstopiem. Które są najlepsze? Niestety nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi.

 jakie buty do biegania

Test mokrej stopy

Zanim do sklepów biegowych dotarły bieżnie z wideoanalizą (ba, zanim do Polski dotarły sklepy biegowe!), pierwszym kryterium doboru butów był jeszcze niedawno domowy test mokrej stopy, Zanurzało się podeszwy w wodzie, następnie odciskało na suchej, równej nawierzchni. Jeśli stopa była wysoko wysklepiona oznaczało, że posiadasz stopę supinującą lub neutralną. Gdy cała stopa odbijała się na podłodze – oznaczało stopę płaską, zatem prawdopodobnie nadmiernie pronującą

Z czasem okazało się, że test nie do końca się sprawdzał, z racji na statyczny charakter „badania”. Wideoanaliza umożliwiła sprawdzanie ułożenia nóg podczas biegu.

Nowa metoda doboru butów na jakiś czas zrewolucjonizowała sprzedaż. Klient mógł sam obejrzeć swój krok biegowy podczas odtwarzania krótkiego filmu. Sprzedawca na jego podstawie dobierał odpowiednie obuwie.

Bez względu na wszystko, warto zrobić sobie test mokrej stopy w domu, nawet traktując to jako ciekawostkę. Gdyby okazałoby się, że masz bardzo niskie wysklepienie, może byłoby warto odwiedzić fizjoterapeutę i chociaż minimalnie skorygować wadę poprzez ćwiczenia. Jest to już jakaś wskazówka, odnośnie doboru butów. W przypadku płaskostopia bądź tendencji do „zapadania” się stóp do wewnątrz, zazwyczaj fatalnie sprawdzają się buty o bardzo miękkiej podeszwie. Jednak dobrze byłoby potwierdzić to za pomocą wideonalizy.

Tylko naturalnie

Szereg artykułów, książek miały udowodnić, że dotychczasowe buty z amortyzacją i właściwościami stabilizującymi są szkodliwe z racji na swoją ingerencję w technikę biegu. Wprowadzono trend sprzedaży butów, które w rzeczywistości miały sprawić, aby biegacz czuł się jak na boso. Gdy nastąpił „naturalny” boom część osób pożegnała się z kontuzjami na długi czas. Inni z kolei wręcz przeciwnie – zasilili kolejki do ortopedów i fizjoterapeutów.

Buty naturalne są świetne, ale nie zawsze. Jeśli zdarza ci się regularnie biegać boso lub ćwiczyłaś inne sporty, które wymagają zdjęcia butów np. sztuki walki, prawdopodobnie  bezboleśnie możesz "porwać" się na buty minimalistyczne. Natomiast w przypadku, gdy biegając lądujesz mocno na pięcie, masz słabe mięśnie i/lub nadwagę, podejdź do sprawy z nadwagą. Może się okazać, że buty minimalistyczne świetnie się sprawdzą jako...druga para butów do biegania :) 1-2 krótkie sesje biegowe w tygodniu w butach naturalnych wzmocnią mięśnie stóp oraz stwarzają okazję do popracowania nad techniką biegu.

Którą ścieżką podążać?

Niestety ilu biegaczy, tyle wymagań. Tak naprawdę czynników, które składają się na technikę biegu i zapotrzebowanie na odpowiednie obuwie jest wiele. Nadwaga, siedząca lub stojąca praca, brak silnego gorsetu mięśniowego przyczyniają się do zaburzenia funkcjonowania ciała. Do tego dochodzą wszelkie niedoskonałości, choroby (nabyte bądź wrodzone), codzienne nawyki. To wszystko składa się na to, w jaki sposób się poruszasz i jak układasz stopy podczas chodu i biegu. Nie ma jednej, uniwersalnej recepty odnośnie tego, jakie buty są właśnie dla ciebie.

Jednak jest kilka zasad, którymi należałoby się kierować przy ostatecznym zakupie:

  • buty mają być przede wszystkim wygodne. Jeśli czujesz, że coś cię obciera, uwiera, uciska lub po prostu masz wrażenie, że nie jest to but dla ciebie – odrzuć go
  • przymierz kilka par butów, różnego typu. Nie przejmuj się, że to trwa długo, nie bój się też prosić sprzedawcy o kolejne modele. W sklepie biegowym obsługa jest do tego przyzwyczajona ;)
  • pierwszą wizytę w sklepie biegowym zaplanuj sobie poza godzinami „szczytu”. Niestety w weekendy potrafi być tłok, przez co sprzedawca nie będzie mógł poświęcić ci wiele uwagi
  • przebiegnij się w każdej parze butów, które przymierzasz. Jeśli sklep nie posiada bieżni, biegaj po sklepie
  • nie sugeruj się wyglądem butów. W pewnym stopniu oczywiście jest to ważne, ale to kryterium ustaw na dole hierarchii
  • jeśli masz możliwość skorzystania z wideoanalizy, zrób to. Zobaczenie swojego kroku biegowego często pomaga w wykryciu niektórych niedociągnięć lub wad postawy, z których nie zdawałaś sobie sprawy
  • jeśli sprzedawca wyraźnie sugeruje, że na razie nie powinnać biegać wyłącznie w butach minimalistycznych, a marzy ci się bieganie naturalne, pomyśl o zakupieniu dwóch par. Klasyczne treningi będziesz wykonywać w "tradycyjnych" butach, a 1-2 dni w tygodniu poświęcisz na krótkie biegi w obuwiu z cienką podeszwą

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy