Zaloguj się:

lub  
 
 

Buty do biegania Saucony Kinvara 10 [TEST]

 

autor: Katarzyna Żbikowska; ultramaratonka, triathlonistka, trener personalny, opublikowano: 27/03/2019

Nie przywiązuję się za bardzo do jednej marki butów biegowych, ale muszę szczerze przyznać, że od pewnego czasu jestem za pan brat z marką Saucony. Kilka par butów tego producenta i setki przebiegniętych bezproblemowo kilometrów sprawiły, że na myśl „Saucony” pojawia mi się uśmiech na twarzy. Nic więc dziwnego, że z entuzjazmem podeszłam do testowania nowości - Saucony Kinvara 10. 

Buty zachwyciły mnie od razu dwoma rzeczami - wyglądem (morski kolor zdecydowanie skojarzył mi się z pięknymi słonecznymi dniami) i giętką podeszwą (uwielbiam buty do biegania, które współpracują z moimi stopami).

s10467 36 1 auto 1400x800

Podeszwa Saucony Kinvara 10

Podeszwa jest bezwzględnie najważniejszym elementem butów do biegania - właściwie to od niej zależy czy dany model będzie nam odpowiadał czy nie. Kinvara to model butów, który doczekał się już 10 edycji, a to świadczy o tym, że koncepcja budowy podeszwy sprawdza się dobrze. Jeśli dołożymy do tego innowacyjne technologie możemy mieć pewność, że mamy do czynienia z dopracowanym produktem.

IMG 8891

Kinvara 10 to but z bardzo dobrą amortyzacją, który jednak nie ogranicza pracy stopy podczas biegu. Podeszwa z pianki EVA + jest dość gruba, ale bardzo giętka dzięki czemu nie biegniemy jak na twardej koturnie. Odbicie jest miękkie i dynamiczne dzięki czemu można osiągnąć naprawdę fajną szybkość. Saucony Kinvara 10 idealnie nadają się zarówno na długie wybiegania, biegi tempowe jak i trening interwałowy wymagający sporej dynamiki. Pokuszę się o stwierdzenie, że jest to „szybki but”. 

Tutaj warto dodać, że w moim odczuciu jest to but przede wszystkim na twardsze nawierzchnie - asfalt, chodnik. Po nieutwardzonych ścieżkach również biega się w nich w porządku jednak ze względu na sporą miękkość podeszwy preferuję bieganie w nich po asfalcie. 

s10467 36 4 auto 1400x800

Sprawa lekkiej wagi

Saucony Kinvara 10 to naprawdę lekkie buty. Tak lekkie, że prawie nie czuje się ich na stopach. Jest to istotne szczególnie podczas długich szybkich treningów gdzie liczy się prawie każdy gram. 

 

Cholewka butów

Saucony KInvara 10 mają wygodnie wyprofilowaną cholewkę. Na mnie pasują idealnie, materiał wspólpracuje ze stopą i buty nie obcierają. Odpowiednia ilość miejsca na palce jest dla mnie zawsze dużym atutem ponieważ moja stopa nie należy niestety do filigranowych. Zawsze noszę buty do biegania o cały centymetr dłuższe niż długość mojej stopy. Przy takim rozmiarze miałam w Saucony absolutny komfort. Zapiętek jest miękki i nawet przy dłuższym biegu rzędu ponad 20 kilometrów w zasadzie nie czułam jakbym miała na nodze buty. 

IMG 8890

Sznurowanie

Duży plus dla Saucony za sznurówki - odpowiednio długie umożliwiają zawiązanie buta sposobem biegowym dzięki czemu mam 100% pewność, że sznurowanie nie rozwiąże się podczas zawodów. Sznurówki są płaskie co również pomaga i nawet przy zwykłym sznurowaniu buty nie mają tendencji do rozwiązywania się. 

 

Producent reklamuje ten model jako „but do bicia rekordów”. Czy faktycznie? 

Bez pracy sam but za nas nie pobiegnie, ale z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że Kinvara 10 zdecydowanie mogą pomóc w osiąganiu rekordów. 

IMG 9206 kopia

Najlepszym testem ostatecznie potwierdzającym, że mam do czynienia z naprawdę świetnymi butami był start w nich w półmaratonie w Gdyni. Nie ma chyba lepszego testu aniżeli udział w zawodach. Saucony Kinvara 10 zdały ten test perfekcyjnie. Biegło mi się rewelacyjnie, nie czułam żadnego dyskomfortu (jeśli chodzi o buty:)). Na metę wbiegłam po 1 h i 36 minutach z haczykiem - co najważniejsze - bez żadnych otarć na stopach. 

IMG 9231

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy