Zaloguj się:

lub  
 
 

Ona ma siłę czyli o potencjale biegaczki

 

autor: Katarzyna Żbikowska, opublikowano: 26/03/2019

Kobiety są słabsze, mniej pewne siebie, mniej skłonne do rywalizacji i bardziej zakompleksione… To oczywiście generalizacja, ale jak w każdym tego typu stwierdzeniu i tu znajdzie się ziarenko prawdy. Kobiety się nie doceniają, wielokrotnie nie widzą swoich własnych ogromnych możliwości i same sobie tworzą ograniczenia. Kobiety – być może tak, ale nie biegaczki! Wiele dziewczyn kiedy zaczyna bieganie nie bardzo wierzy w siebie, wydaje im się, że są zbyt powolne, za słabe i „na pewno będą ostatnie na zawodach” (o ile w ogóle odważą się w nich wystartować). Jednak wraz z kolejnymi kilometrami pokonywanymi na własnych nogach coś zaczyna się zmieniać.  Pewnego dnia biegaczka odkrywa, że oto może przebiec o wiele więcej niż kiedykolwiek brała pod uwagę, jest silniejsza, bardziej sprawna i bardziej pewna siebie. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że sport potrafi odmienić życie kobiety – i wcale nie chodzi tutaj o zawodowe sportsmenki, ale o „zwykłe” kobiety, które dzięki aktywności fizycznej odkrywają w sobie prawdziwą moc. 

Strong is Skinny

Kobieta jest wytrwała

Mamy XXI wiek i równouprawnienie – generalnie tak. Ale w dalszym ciągu to kobiety przeważnie mają na głowie więcej domowych i rodzinnych obowiązków jednocześnie pracując na pełen etat. Pogodzenie pracy zawodowej z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci wymaga świetnej logistyki i niemałej wytrwałości. Chociaż wśród młodszego pokolenia coraz bardziej popularne są związki partnerskie oparte na podziale obowiązków domowych to nie można zupełnie wymazać setek lat historii i znaczenia życiowych ról, które przez dekady oddzielały grubą linią obowiązki mężczyzn od zadań kobiet. Przez wieki to mężczyźni byli symbolem siły i władzy. Mężczyźni walczyli i zdobywali pożywienie. Ale to kobiety wytrwale musiały na owych mężczyzn czekać, wytrwale zajmować się domem i wychowywać dzieci okazując przy tym anielską cierpliwość. Musiały przy tym wytrwale pracować w gospodarstwie domowym oddając się ciężkim fizycznym pracom całymi godzinami. Przecież pralki i zmywarki to wymysł ostatnich lat… Tak, kobiety od wieków musiały być wytrwałe, cierpliwe i oddane. Czy nie takie właśnie cechy charakteryzują biegacza długodystansowego? 

Kobieta jest odporna na ból             

Kobiety biegają wolniej od mężczyzn – to fakt. Dzieje się tak dlatego, że płeć piękna posiada słabsze mięśnie (mniejszą masę mięśniową), co związane jest z zawartością testosteronu – męskiego hormonu płciowego. To jednak nie znaczy, że płeć piękna jest na przegranej pozycji. Okazuje się bowiem, że im dłuższy dystans tym kobiety radzą sobie lepiej. Do szybkich biegów potrzebne są silne mięśnie, jednak już przy dłuższych startach znacznie ważniejsza od siły jest wytrzymałość i… odporność na ból.

Kobiety rodzą dzieci – już sam ten oczywisty fakt sprawia, że nazywanie kobiet słabą płcią jest co najmniej nie na miejscu. Poród potrafi trwać ponad 10, 12 godzin. Maraton, w najgorszym przypadku, 5-6 godzin. Wystarczy zapytać pierwszą lepszą mamę – biegaczkę co jest trudniejsze, a pewnie większość nie zawaha się wyznać, że w tym porównaniu to maraton wypada blado. Być może więc to sama natura wyposażyła kobiety w predyspozycje do… biegania na bardzo długich, wyczerpujących dystansach? Jedynie w ultramaratonach kobietom udaje się prześcignąć mężczyzn. Dokonała tego chociażby Pam Reed – amerykańska biegaczka długodystansowa dwa lata z rzędu (2002 i 2003) pokonując wszystkich mężczyzn w słynnym ultramaratonie Badwater (217km przez Dolinę Śmierci). Dokonała tego również Ola Niwińska pokonując w 2010 roku wszystkich uczestników w biegu 48-godzinnym. Przykładów nie ma wielu, bo w dalszym ciągu w takich ekstremalnych biegach bierze udział bardzo mało pań. Kto wie, może gdyby biegało ich więcej, częściej zdarzałyby się sytuacje, w których to kobieta byłaby na mecie pierwsza?

Taką możliwość daje płci pięknej nie tylko silna psychika, która jest w końcu kwestią bardzo indywidualną i niekoniecznie uwarunkowaną płcią. Z biologicznego punktu widzenia kobiety zdają się być lepiej przystosowane do długotrwałego wysiłku o mniejszej intensywności. Dlaczego? Posiadają bowiem większą zawartość tkanki tłuszczowej (u młodych mężczyzn jej dolna zdrowa granica w to ok. 7%, u kobiet 18%, bo poniżej tego poziomu zaczynają się problemy hormonalne mogące mieć daleko idące konsekwencje zdrowotne). W miarę wydłużania się czasu wysiłku organizm zaczyna wykorzystywać tłuszcz jako źródło energii oszczędzając podstawowe „paliwo” jakim są  węglowodany. Kobiety posiadają tkanki tłuszczowej więcej wiec teoretycznie tego paliwa wystarczy im na dłużej. 

Cykl miesiączkowy – cykl treningowy

Chcemy tego czy nie, życiem kobiety rządzą hormony. Warto się z nimi zaprzyjaźnić i wykorzystać ich potencjał – również w przypadku planowania treningów i startów. Naukowcy w różnych częściach świata badają wpływ poszczególnych faz cyklu menstruacyjnego na wydolność kobiety. I chociaż wyniki tych badań wciąż są niepełne, to jednak pozyskane informacje się powtarzają. Prawidłowy cykl menstruacyjny trwa 28 dni i zaczyna się pierwszym dniem krwawienia. Cykl dzieli się na trzy fazy – folikularną (mniej więcej od 1 do 12 dnia), owulacyjną (ok 13-15 dnia) i lutealną (mniej więcej od 16 do 28 dnia). Każda z tych faz związana jest z wahaniami poziomu hormonów – estrogenów i progesteronu w ciele kobiety. W pierwszej fazie poziom tych hormonów jest najniższy i to właśnie wtedy kobieta ma najwięcej energii do działania – dotyczy to również aktywności fizycznej, która w tym czasie przychodzi najłatwiej i jest odczuwana jako lżejsza przez większość kobiet (66% wg. badań Instytutu Kultury Fizycznej Uniwersytetu Szczecińskiego). Zdecydowanie lepiej jeśli to właśnie na tą fazę przypadnie start w maratonie czy inne zawody!

Wraz ze wzrostem poziomu estrogenów podczas owulacji w organizmie kobiety zaczyna się szereg reakcji fizycznych, które mogą mieć znaczący wpływ na wydolność fizyczną i samopoczucie podczas treningów czy startów. Zdaniem naukowców z Boulder Center for Sports Medicine (Boulder w stanie Colorado) w drugiej połowie cyklu zmienia się metabolizm kobiety – odnotowuje się niższy poziom glikogenu (który jak wiadomo jest głównym paliwem mięśni). Warto mieć to na uwadze i w tym czasie w miesiącu szczególnie dbać o właściwe odżywianie około treningowe. 

W ostatnim etapie fazy lutealnej (mniej więcej na tydzień przed miesiączką) rośnie poziom progesteronu i wiele kobiet ma tendencję do zatrzymywania wody w organizmie. To wtedy masa ciała jest największa (nawet o 2kg wyższa w stosunku do „normalnej”) więc już sam ten fakt może znacząco utrudniać osiąganie dobrych wyników w biegach. Co więcej u wielu kobiet podwyższona jest nieco temperatura ciała, co może przyspieszać pocenie się i odczuwanie zmęczenia. Krew jest wolniej  transportowana do mięśni, a co za tym idzie wolniej dostarczany jest tlen potrzebny mięśniom zarówno podczas wysiłku jak i do regeneracji. Wszystko to sprawia, że w końcowej fazie cyklu menstruacyjnego kobieta jest w najgorszej formie. Żeby więc nie zniechęcać się do biegania i startowania w biegach warto tak planować udział w imprezach, żeby start sezonu nie wypadał akurat w najgorszym z możliwych momencie. Jest to o tyle łatwiejsze teraz niż jeszcze kilka lat temu, że aktualnie biegi odbywają się praktycznie w każdym tygodniu w roku!

Akceptacja i wiara w siebie

Wszystko wskazuje na to, że kobiety mają fantastyczny potencjał jeśli chodzi o biegi długodystansowe. Najważniejsze dla biegaczki to uwierzyć w siebie i swoje możliwości, nie przejmować się tym, że ktoś jest od nas szybszy na zawodach i nie szukać wymówek w postaci miesiączki, bolącego brzucha czy innych nieszkodliwych dolegliwości. Umiarkowany wysiłek fizyczny pomaga przetrwać „trudne dni” i z optymizmem patrzyć w przyszłość. Pokonywanie kolejnych trudności zdecydowanie wzmacnia psychikę i sprawia, że na starcie biegu stajemy silniejsze i lepiej przygotowane – nawet jeśli przez jeden tydzień w miesiącu treningi średnio nam wychodzą. Warto zaakceptować swoją kobiecość zamiast z nią walczyć i wyciągnąć z niej to, co najlepsze, również na biegowych ścieżkach.  

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy