Zaloguj się:

lub  
Poznań
 
 

Sprawdzone sposoby na zwiększenie motywacji i zmniejszenie... lenia.

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 29/10/2011

Znajdź swoje własne powody, dla których biegasz. To muszą być TWOJE powody. Nie wypisuj więc, że np. „moja koleżanka biega więc ja też czuję, że powinnam”. To nie zadziała. Musisz wiedzieć dlaczego TY chcesz to robić. Pomysły na dobre powody do biegania znajdziesz w zakładce „Dlaczego bieganie”. Być może coś Cię zainspiruje. Zapisz swoje na kartce w zdaniach zaczynających się od: „chcę biegać bo...”, „lubię biegać bo...”. Zaglądaj do tej listy najczęściej jak możesz.

Jeśli potrzebujesz konkretnej motywacji bo Twoim celem jest np. konkretny czas w półmaratonie używaj na co dzień liczb, które składają się na ten wynik. Powiedzmy, że chcesz złamać 45 minut w biegu na 10km. Używaj więc liczby 45 jako części hasła do swojej skrzynki mailowej etc. Ten cel tak zakorzeni się w Twojej podświadomości, że nie tylko łatwiej Ci będzie zmotywować się do treningów, ale już na samym biegu będziesz mieć bardzo silną motywację.

Stwórz sobie dziennik treningowy - każdy wykonany trening zaznaczaj na kolorowo. Patrząc wstecz będziesz czuć satysfakcję, że tyle już zrobiłaś i na pewno będziesz chciała zaznaczyć kolejny tak aby Twój dziennik cały był kolorowy:).

Jeśli biegasz po południu staraj się tak zaplanować trening, żebyś nie wracała przed nim do domu z pracy. Jeśli i tak dojeżdżasz na trening zaplanuj że jedziesz pobiegać zaraz po pracy. W domu zbyt wiele rzeczy może Cię skusić do rezygnacji- np. rodzina będzie chciała Twojej uwagi, albo skusi Cię wygodna kanapa lub zapach obiadu. Po powrocie do domu po całym dniu pracy naprawdę trudniej się zmotywować. Jeśli musisz wrócić do domu np. po strój biegowy lub masz to szczęście, że biegasz koło domu po prostu naszykuj sobie strój. Od razu po powrocie z pracy zasznuruj buty i idź prosto na trening. Odpoczniesz po powrocie.

Jeśli biegasz rano nastaw budzik 10 minut wcześniej, tak żebyś miała czas się obudzić (ale już nie w łóżku). Wstań od razu, napij się wody, delikatnie rozruszaj stopy i ramiona, ubierz się na trening. Najlepiej już wieczorem naszykuj wszystko co Ci będzie potrzebne (ubranie, buty, zegarek, chusteczki higieniczne etc.) Kiedy rano zadzwoni budzik gotowy strój będzie dodatkową motywacją. Jeśli bardzo Ci się nie chce powiedz sobie, że wychodzisz tylko na 10 minut. Gwarantuję, że po tych 10 minutach na pewno nie będziesz chciała wracać. Kiedy Twoje ciało już będzie w ruchu wcale nie będzie chciało się zatrzymać:).

Stwórz sobie własny system nagród. Np. po wypełnionym tygodniowym planie treningowym – relaksująca wizyta w saunie, kupno ulubionego czasopisma, ciastka etc. (tylko niech to nie będzie ciastko po każdym treningu!), po miesiącu regularnych treningów - wyjście do kina lub kupno kosmetyku. Im większe przedsięwzięcie tym „większa” powinna być nagroda. To naprawdę motywuje!

Znajdź partnerkę/ partnera do biegania. Razem zawsze łatwiej się zmotywować. Jesteś z kimś umówiona więc trudniej Ci będzie „wymigać się” od treningu. Możesz poszukać klubu biegowego w Twojej okolicy. To dobry sposób na poznanie innych biegaczy. Przyda Ci się wsparcie, jak również wiedza bardziej doświadczonych zawodników. Niezłym sposobem może się okazać przejrzenie wątków na forach o bieganiu. Być może ktoś również poszukuje towarzystwa do biegania?

Pamiętaj o tym aby Twoje treningi były urozmaicone. Trudno Ci będzie utrzymać motywację jeśli za każdym razem będziesz przemierzać tą samą ścieżkę. Spróbuj biegać w różnych miejscach. Czasem pobiegnij swoją ulubioną trasę od tyłu Urozmaicaj trening szybkościowy żeby co tydzień nie był taki sam.

Podczas ciężkiego treningu też dbaj o motywację. Wyobrażaj sobie jak osiągasz wymarzony czas, jako dumnie kończysz bieg i wszyscy Ci gratulują. Wyobrażaj sobie swój sukces. To zmotywuje Cię do ukończenia każdego trudnego treningu. A podczas startu będzie dodatkowym motywatorem żeby ukończyć bieg tak, jak w wyobraźni.

Dyscyplina też jest ważna. Lenistwo lenistwem. Motywacja motywacją, ale bez żelaznej dyscypliny masz marne szanse na sukces. To jest fakt. I im szybciej ten fakt zaakceptujesz i przyjmiesz do swojego życia tym większe są szanse na Twój sukces. Bieganie nauczyło mnie dyscypliny chociaż mój charakter ciężko sobie radzi z jakimikolwiek przymusami. Ale jeśli mam konkretny cel, konkretny start to bez względu na to jak bardzo mi się nie chce zakładam buty i idę na trening. Nie ma że boli!

Bądź pewna siebie. Nic tak nie poprawia kobiecie humoru jak pewność siebie nieprawdaż? Jeśli tego potrzebujesz kup sobie nie tylko wygodne, ale i pasujące do siebie biegowe ciuszki. Świadomość, że wyglądasz w nich super z pewnością ułatwi Ci wyjście na niejeden trening.

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy