Zaloguj się:

lub  
Poznań
 
 

Jesienne pluchy i zawieruchy – co jest w nich… magicznego?

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 24/10/2012

Jest bardzo duża szansa, że tytuł tego artykułu wydał Ci się trochę nienormalny. Kto bowiem o zdrowych zmysłach kojarzy zimne, deszczowe, szare dni z… magią? No właśnie – mamy społeczne przyzwolenie na narzekanie, że zimno, że ponuro, że ciemno i, że… nic się nie chce. Biada temu, komu się jednak chce! „Biegasz w taką pogodę?” – zapytała mnie nie tak dawno koleżanka kiedy spotkałyśmy się na cudownie pachnącej latte. Nie pierwszy raz słyszałam to pytanie – słyszę je każdego roku od przeszło… 12 lat!  Wiem, że nie ja jedna wzbudzam zdumienie odpowiadając za każdym razem twierdząco „oczywiście, że biegam” jakby to była jedyna możliwa odpowiedź...

 

Ostatnio jednak zaczęłam myśleć o tym ile z tych biegaczek, które z sukcesem przytruchtały regularnie lato teraz sobie odpuści bojąc się chłodu i… kilku kropel wody na modnym ubraniu. Ile procent? I jak to wpłynie na ich życie. Bo jak ktoś już przyzwyczai się do regularnej aktywności fizycznej skutki „ostawienia” bywają dotkliwe i to nie tylko i wyłącznie u osobników tak mocno od sportu uzależnionych jak ja sama. W momencie kiedy żegnając się z ciepłem lata chowasz buty biegowe do szafy tracisz całe pokłady energii, które można by przecież kreatywnie wykorzystać przez wiele miesięcy jesieni i zimy! Zamiast więc zmieniać się w leniwego piecucha i odkładać życie na wiosnę – żyj tu i teraz i czerp z życia całymi garściami. Biegaj, bo ruch na świeżym powietrzu doda Ci wigoru i pozwoli spojrzeć na otaczający Cię świat z nieco innej perspektywy.

 

Ja już postanowiłam podjąć wyzwanie i poszukać magicznych aspektów jesieni, które być może sprawią, że trochę inaczej spojrzysz na szarugę za oknem, może z większą radością włożysz buty i ruszysz przed siebie biegiem  żeby… zmoknąć! Oto co znalazłam:

  • Nie każdy jesienny dzień jest ponury! Halo - określenie "złota polska jesień" nie wzięło się z niczego!
  • Kiedy wieczorem przemierzasz biegiem puste mokre ulice (w miłym towarzystwie biegacza lub innej biegaczki) nie masz czasem wrażenia, że jesteście jakby poza całym tym wielkim światem?
  • Rozejrzyj się wkoło… kolorowe liście drzew, kasztany i żołędzie. Nawet w pochmurny dzień świat nie traci wszystkich kolorów!
  • Wychodząc na bieganie po lesie w deszczowy dzień masz pełne prawo wrócić do domu umorusana od stóp do głów. Pomyśl kiedy ostatnio tak mogłaś? Jak byłaś dzieckiem?
  • Krople mżawki w świetle latarni wyglądają naprawdę pięknie!
  • Biegałaś w zimny dzień pod wiatr, który dosłownie „zmroził” Ci twarz. Zmokłaś od zacinającego deszczu. Wracasz do domu i co robisz? Gorący prysznic i jeszcze gorętsza herbata smakują lepiej niż kiedykolwiek, prawda?
  • Czy wiesz, że wydolność człowieka jest najlepsza kiedy jest chłodno? Nauka czy… magia – masz szansę na życiówkę w jesiennym biegu!
  • Za oknami naprawdę paskudna pogoda… sznurujesz buty i pokonując lenistwo wychodzisz na trening. W planie przyspieszenia. Przyznaj szczerze - nie czujesz się trochę jak profesjonalistka?
  • Nikomu z Twoich znajomych nie chce się wyjść w piątkowy czy sobotni wieczór bo pada? Umów się z kimś kto biega, a na pewno nie spędzisz kolejnego nudnego wieczoru przed telewizorem;)
  • Nowy sezon – nowe ciuchy. Jeśli będziesz biegać w chłodne dni przyda Ci się sportowa bluza,  grubsze legginsy do biegania i kurtka przeciwwiatrowa (koniecznie z odblaskami). Ale tylko jeśli BĘDZIESZ biegać!

W ten sposób odrobiłam swoje zadanie - sporo wyszło tych plusów biegania jesienią! Teraz kolej na Ciebie! Gotowa? Obudź w sobie duszę poszukiwaczki i ruszaj przed siebie szukać swojej własnej magii w tej z pozoru ponurej aurze.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy