Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Kilka praktycznych porad na Twój pierwszy start w ULTRA

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 06/09/2012

 

ultra7Miej jeden cel stając na lini startu – ukończyć bieg. Najważniejsze jest to, abyś dotrwała do końca, dobiegła do mety „w jednym kawałku” i z uśmiechem na twarzy. Brzmi łatwo, ale łatwe nie jest. Nie mówimy o kilkunastu kilometrach czy nawet tych dobrze znanych 42... Mówimy o 100  czy 300 kilometrach biegu, o kilkunastu godzinach wysiłku często w nierównym terenie, w upale... Dlatego naprawdę najważniejsze jest po prostu dobiec do mety. Wynik jest kwestią zdecydowanie drugorzędną.


Na starcie ustaw się z tyłu! Jeśli staniesz za blisko linii startowej jest duża szansa, że za bardzo „wyrwiesz” do przodu i Twoje tempo będzie zdecydowanie zbyt szybkie!


Zacznij uzupełniać płyny i energię już 30 minut po rozpoczęciu biegu. Nie czekaj z piciem aż poczujesz się okropnie spragniona – wtedy Twój organizm będzie już mocno osłabiony i może „polec” w połowie drogi. Również odżywianie od pocżątku jest ważne - musisz regularnie uzupełniać glikogen w mięśniach tak, aby zapobiec wycieńczeniu.


Po kilku godzinach biegu warto wypić coś energetycznego - sprawdzi się Coca-Cola, która oprócz tego, że ma cukier i kofeinę, w "dziwny sposób" korzytnie wpywa na... problemy żołądkowe.


Pamiętaj, że podczas tak długiego biegu powinnaś robić „przerwy na siusianie”. Jeśli ich nie robisz to znak, że jesteś odwodniona. Pij więcej. Długotrwałe odwodnienie jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia!
Na czas „posiłku” podczas biegu zwolnij trochę lub przejdź do marszu, aby organizm mógł „skoncentrować się” na odżywianiu a nie na kosmicznym wysiłku. Możesz się odżywiać idąc pod górkę.


Maszeruj - nawet jeśli jeszcze nie czujesz takiej potrzeby. Powinnaś zawsze maszerować pod górę. Jeśli zużyjesz całą energię na podbiegi na początku trasy to jak zamierzasz dotrwać do końca? Pamiętaj, że najbardziej doświadczeni ultramaratończycy maszerują podczas zawodów.


Biegnij w wolnym tempie. To absolutna podstawa sukcesu. Jeśli pobiegniesz zbyt szybko na początku to najprawdopodobniej w ogóle nie ukończysz biegu. Taka strategia nigdy nie jest dobra, ale o ile podczas półmaratonu czy nawet maratonu jakoś zwykle „doczłapiesz się” do mety nawet wtedy, gdy na początku „przycisnęłaś” zbyt mocno, o tyle w ultramaratonie zbyt szybki start zwiastuje porażkę. Powinnaś biec wolniej niż na treningach. Jak to? Weź pod uwagę, że będziesz biegła dalej i dłużej niż na treningach dlatego musisz mieć więcej siły na późniejsze etapy biegu. Od samego początku myśl o całym dystansie. Jeśli np. startujesz w biegu 12-o godzinym, który kończy się np. o 18:00 to startując raniutko biegnij w takim tempie, żebyś nadal mogła biec o 15, 16 czy 17... Biorąc udział w ultramaratonie po raz pierwszy w życiu możesz mieć pewien kłopot z ustaleniem tempa biegu dlatego trzymaj się jednej zasady – im wolniej, tym lepiej!


O czym myśleć podczas biegu? To częste pytanie początkujących ultramaratończyków. O czym mysleć przez tyle kilometrów? Po pierwsze powinnaś cały czas „monitorować” swój organizm. Czy piłaś wystarczająco dużo, czy oddech jest równy, czy nie biegniesz zbyt szybko etc. Dzięki takiemu skupieniu na sobie na pewno zwrócisz uwagę na wszystkie sygnały, które wysyła Ci Twój organizm. Poza tym planuj co zjesz lub wypijesz na następnym postoju. Jeśli tego nie zrobisz to stracisz niepotrzebnie czas na punkcie odżywczym.


Stosuj pozytywną afirmację. Kiedy jest Ci ciężko powtarzaj sobie, że dasz radę. „Rozmawiaj” ze sobą, ale niech to będą pozytywne rozmowy:)


Daj sobie pomóc. Korzystaj z pomocy na punktach odżywczych. Poproś o pomoc swoich bliskich. Nie ma to jak „dostawa” pożywienia lub ulubionego napoju na którymś z kolei kilometrze.


W pewnym momencie biegu dojdziesz do punktu, gdzie będzie Ci się wydawało, że “to nie ma końca”. Będziesz się czuła ogólnie bardzo zmęczona. Skoncentruj się na uzupełnieniu energii odpowiednim napojem lub przekąską. Zapewne masz niski poziom cukru we krwi. Możesz zrobić dłuższą przerwę na marsz. Nie miej o to do siebie pretensji – w dalszym ciągu przemieszczasz się do przodu! Po jakimś czasie pewna ilość sił do Ciebie „wróci” i będziesz mogła kontynuować bieg.


Wreszcie nadejdzie taki moment, kiedy zdasz sobie sprawę, że dobiegniesz do mety! Poznasz ten moment po tym jak zmieni się Twoje nastawienie. Możesz poczuć na nowo euforię, mimo ogromnego zmęczenia. W końcu - Twój wielki cel zostanie zrealizowany!

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy