Zaloguj się:

lub  
 
 

Rehabilitacja stawu skokowego metodą ArpWave: kiedy warto z niej skorzystać?

 

opublikowano: 31/10/2019

Staw skokowy pełni bardzo ważną funkcję w ludzkim organizmie. To dzięki niemu możemy chodzić, biegać, skakać i wykonywać dziesiątki innych czynności. Przypominamy sobie o jego istnieniu dopiero wtedy, gdy ulega kontuzji. Urazy stawu skokowego są dokuczliwe, ale jednocześnie nagminnie lekceważone. Normą jest chociażby to, że mało kto poddaje się specjalistycznej rehabilitacji stawu skokowego. To błąd, ponieważ niedoleczona kontuzja prędzej czy później znów się „odezwie”. Wyjaśniamy, dlaczego bezwzględnie należy rehabilitować staw skokowy i wyjaśniamy, czym jest metoda ArpWave – szczególnie polecana w leczeniu urazów kostki.

gowne rehabilitacja stawu skokowego

Typowe urazy stawu skokowego

Około 85% diagnozowanych urazów stawu skokowego dotyczy jego skręcenia – popularnie nazywanego „skręceniem kostki”. Jest to bardzo częsta kontuzja, której można się nabawić w zupełnie niewinnej sytuacji. Wystarczy tylko nieszczęśliwie stanąć na np. nierówności czy gwałtownie zmienić kierunek biegu, by doszło do nienaturalnego wygięcia stawu i uszkodzenia aparatu torebkowo-więzadłowego.

Warto wiedzieć, że wyróżniamy trzy stopnie skręcenia stawu skokowego:

  • Stopień I – tutaj zwykle dochodzi do lekkiego naciągnięcia, ewentualnie naderwania więzadeł, co objawia się minimalnym bólem i obrzękiem. Staw nie traci swojej stabilności, stąd kontuzji można nawet nie zauważyć.
  • Stopień II – dochodzi do częściowego zerwania włókien więzadłowych, co skutkuje obrzękiem i wyraźnym bólem. Staw traci pełną ruchowość, jest niestabilny, pacjent może mieć trudności z chodzeniem.
  • Stopień III – diagnozuje się całkowite zerwanie włókien więzadłowych, przez co staw traci stabilność, nie można nim w naturalny sposób poruszać, pacjent uskarża się na bardzo silny ból, pojawia się duży obrzęk oraz zasinienie (efekt „puchnięcia” stopy).

Innym urazem w obrębie stawu skokowego jest jego zwichnięcie – bardzo często mylone ze skręceniem. W rzeczywistości jest to znacznie groźniejsza kontuzja, wymagająca pilnej interwencji lekarskiej – trzeba nastawić staw, a następnie w większości przypadków przeprowadzana jest operacja. Ma ona na celu przywrócenie kontaktu między powierzchniami stawowymi kości skokowej oraz kości piszczelowej (rzadziej strzałkowej). Jest to skomplikowany uraz, wymagający długiej rekonwalescencji oraz rehabilitacji. Najczęściej ulega się mu się podczas upadku na nogi z dużej wysokości.

Bagatelizowanie urazu stawu skokowego to prosta droga do kłopotów

Zdecydowana większość osób, które doznały I lub II stopnia skręcenia stawu skokowego, poprzestaje na „domowych” metodach leczenia. Stosuje zimne okłady, usztywnia kostkę bandażem elastycznym, opcjonalnie sięga po środki przeciwobrzękowe typu Altacet. Gdy po kilku dniach, maksymalnie dwóch tygodniach ból, obrzęk i zasinienie ustępują, pacjent uznaje, że wszystko jest już w porządku.

Nieco inaczej wygląda to w przypadku skręcenia kostki III stopnia. Przy tym urazie ból jest na tyle silny, a niestabilność stawu tak dokuczliwa, że pacjenci z reguły zgłaszają się na SOR. Tam w 99% przypadków zapada decyzja o założeniu opatrunku gipsowego, co uruchamia lawinę dalszych problemów.

Unieruchomienie stawu jest co prawda wskazane, ale jednocześnie dwu-trzytygodniowa przerwa w korzystaniu z kończyny prowadzi do osłabienia mięśni, ścięgien i włókien. Można nadrobić stracony czas poddając się rehabilitacji natychmiast po zdjęciu gipsu, ale decyduje się na to stosunkowo niewiele osób.

Negatywne i niestety praktycznie pewne skutki zaniechania rehabilitacji stawu skokowego nie muszą wystąpić od razu. Niektóre z nich dadzą o sobie znać nawet po wielu latach. Do takich problemów zaliczamy przede wszystkim:

  • Bardzo wysokie ryzyko odnowienia się kontuzji;
  • Częste nawracanie urazów stawu skokowego – tzw. nawykowe skręcenie stawu skokowego;
  • Nadwrażliwość kontuzjowanej kończyny na zmiany w pogodzie;
  • Zwyrodnienie kręgosłupa z powodu nieprawidłowego ułożenia stopy podczas chodu czy biegu;
  • Niski komfort uprawiania sportu;
  • Większa podatność na inne kontuzje stawu, włącznie ze zwichnięciem;

Rehabilitacja stawu skokowego nie musi być żmudna i męcząca

rehabilitacja stawu skokowego

Wiele osób rozważa poddanie się rehabilitacji stawu skokowego, ale rezygnuje z tego pomysłu chociażby z braku czasu czy w obawie o to, że proces przywracania pełnej sprawności kontuzjowanej kończynie będzie długotrwały, męczący i bolesny. Odpowiedzią na te wszystkie wątpliwości jest metoda ArpWave.

ArpWave wyróżnia to, że ta nowatorska metoda pozwala znacząco skrócić okres rekonwalescencji ze standardowych 8-12 tygodni do zaledwie 2-3 tygodni. Jest to możliwe dzięki temu, że rehabilitacji można się poddać od razu po doznaniu kontuzji lub po ustąpieniu dolegliwości bólowych (a w przypadku zwichnięcia stawu – po zdjęciu opatrunku pooperacyjnego).

Metoda ArpWave, opracowana w Stanach Zjednoczonych z myślą o zawodowych sportowcach, stanowi unikalne połączenie stymulacji uszkodzonych więzadeł i ścięgien z terapią manualną. Tym samym organizm szybciej uruchamia intensywny proces odbudowy tkanek. Są one jednocześnie wzmacniane, dzięki czemu minimalizuje się ryzyko odnowienia kontuzji. Dodajmy, że proces rehabilitacji jest całkowicie bezbolesny, mogą się mu poddać osoby w każdym wieku, zwłaszcza chcące szybko i bez ryzyka wrócić do normalnej aktywności – w tym uprawiania sportu.

Więcej o metodzie rehabilitacji stawu skokowego ArpWave można przeczytać na stronie internetowej www.rehabilitacja-arpwave.pl.

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy