Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Aktywność a ryzyko infekcji intymnej

 

autor: Agata Cygan, opublikowano: 29/01/2013

Coraz więcej kobiet zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest zdrowie intymne i że ten kluczowy aspekt kobiecości wymaga wyjątkowej dbałości i troski. Czy wiemy jednak, że podstawowe zasady higieny to nie wszystko? Czy znamy czynniki, które zwiększają ryzyko infekcji? Czy wiemy, jak je oszacować?

 

Codzienna higiena to w dobie współczesności aspekt życia, o którym nie trzeba przypominać. Wagę czystości i odpowiedniej dbałości o higieniczny tryb życia docenia zdecydowana większość naszego społeczeństwa. Mycie rąk przed jedzeniem czy po skorzystaniu z toalety, szorowanie zębów po każdym posiłku, mydło w płynie na umywalce w łazience, a na wycieczce – nawilżające chusteczki. Coraz więcej osób rozumie też, że równie - a kto wie czy nie bardziej - wzmożonej pielęgnacji wymagają te najbardziej delikatne i wrażliwe części naszego organizmu – miejsca intymne. Nasza kobiecość potrzebuje kompleksowego podejścia, delikatnej pielęgnacji i systematycznej kontroli. Przede wszystkim jednak, wymaga wiedzy, która pozwoli uniknąć czynników dodatkowego ryzyka bądź – gdy ich uniknięcie okaże się niemożliwe – zastosowania właściwej profilaktyki. O tym, jakie czynniki zwiększają ryzyko infekcji intymnej, przypominają twórcy kampanii „Kobiecość niejedno ma imię”.

 

Mamusia pod podwójną kontrolą

W ciąży ryzyko infekcji intymnej występuje częściej niż zwykle. Działanie hormonów ciążowych powoduje zmianę odczynu pochwy z kwaśnego na zasadowy, a zasadowe pH tworzy idealne środowisko dla rozwoju chorobotwórczych bakterii. W tym okresie zwiększa się także ilość wydzieliny z pochwy, na bazie której może łatwo dojść do zakażenia. Z tego też względu, kobieta spodziewająca się dziecka powinna szczególnie zadbać o higienę miejsc intymnych. Nie można przecież zapominać, że chroni nie tylko siebie, ale i swoją pociechę.

 

Aktywnie - nie zawsze znaczy bezpiecznie

Warto zauważyć, że do rozwoju infekcji intymnych często dochodzi w miejscach, które odwiedzamy dlatego, że… chcemy dbać o swoje zdrowie. Basen, sauna, siłownia – miejsca te tworzą idealne warunki dla rozwoju różnego rodzaju wirusów, bakterii i grzybów. Mokre płytki, wilgotne ławki, zawilgocone ręczniki, nie do końca wysuszone stroje kąpielowe… Warto więc po powrocie z takich miejsc dokładnie umyć okolice intymne specjalnym żelem. Pamiętajmy też, że wzmożona aktywność fizyczna może skutkować spadkiem odporności, a to zwiększa podatność na infekcje - także te intymne. Zadbajmy więc o zdrową, odpowiednio zbilansowaną i urozmaiconą dietę.

 

Menopauza – pauza dla infekcji?

W okresie menopauzy w ekosystemie pochwy zmniejsza się liczba pałeczek kwasu mlekowego, co sprzyja mnożeniu się bakterii - pochwa staje się bardziej podatna na stany zapalne. Staje się też bardziej sucha, a niedostateczne nawilżenie powoduje, że podczas stosunków seksualnych powstają różnego rodzaju mikrouszkodzenia błony śluzowej. Warto więc w tym okresie przyłożyć jeszcze większą wagę do higieny intymnej. W aptece można dostać preparaty, które odbudowują właściwą florę bakteryjną pochwy, działają antyseptycznie i łagodzą podrażnienia.

 

Antykoncepcja – antyinfekcja?

Nic z tego. Antykoncepcja nie tylko przed infekcją intymną nie chroni, ale wręcz zwiększa jej ryzyko. Powoduje zmniejszenie liczby pałeczek kwasu mlekowego w pochwie, a co za tym idzie – wzrost odczynu pH. Dobre bakterie w tak małej ilości nie są w stanie kontrolować namnażania się liczby złych drobnoustrojów, a stąd - prosta już droga do infekcji intymnej. Zdrowiu intymnemu nie sprzyjają też nazbyt częste kontakty płciowe i ryzykowne zachowania seksualne, szczególnie - częste zmiany partnerów. Mogą skutkować powstawaniem podrażnień w okolicach pochwy i sromu. Zmniejszona wskutek tego odporność tkanek pochwy znacznie zwiększa ryzyko zakażenia. Prowadząc aktywne życie seksualne – szczególnie zadbajmy o higienę miejsc intymnych.

 

Antybiotyk – wróg dla zdrowia intymnego

Skutkiem ubocznym stosowania antybiotyków jest niszczenie fizjologicznej flory bakteryjnej. Z tego względu terapia antybiotykowa powinna być ostatecznością, której nie warto nadużywać. Jeżeli kuracja taka jest konieczna, warto podjąć działanie prewencyjne i zastosować tzw. probiotyki ginekologiczne, jak np. Lactovaginal – obecnie najchętniej wybierany probiotyk tego typu w Polsce. – Wspomniane preparaty zawierają pałeczki kwasu mlekowego i łagodzą naturalną mikroflorę pochwy. Mogą być stosowane jako lek, w celu przywrócenia i uzupełnienia prawidłowej flory układu moczowo-płciowego, ale także - z uwagi na brak skutków ubocznych – również wtedy, gdy zdrowie intymne nie szwankuje – zauważają twórcy kampanii „Kobiecość niejedno ma imię” (www.kobiecosc.info). Probiotyki uzupełniają bowiem niedobór kwasu mlekowego - substancji, która odpowiada za utrzymanie właściwego pH w pochwie oraz chronią przed infekcjami intymnymi wywołanymi nie tylko przez antybiotyki, ale wszystkie wspomniane wcześniej czynniki.

 

Ryzyko infekcji – skalkuluj je!

Zdrowie intymne to efekt świadomego podejścia do swojej kobiecości i przekonania o tym, że ta najdelikatniejsza i zarazem najważniejsza jej strona, wymaga szczególnej pielęgnacji i troski. Zanim więc zauważymy objawy, świadczące o tym, że nasze zdrowie intymne szwankuje sprawdźmy, czy jesteśmy w grupie szczególnie narażonej na tego typu infekcje.

 

Takie kompleksowe rozwiązanie proponują twórcy kampanii „Kobiecość niejedno ma imię”. Ich autorski kalkulator zachorowania na infekcję intymną (http://kobiecosc.info/kalkulator/kalkulator-ryzyka-zachorowania-na-chorobe-intymna/) pozwala na sprawdzenie, czy styl życia, jaki prowadzimy, zwiększa ryzyko infekcji. W jaki sposób? Wystarczy wypełnienie krótkiego quizu. - Warto pamiętać, że zwiększonej podatności na infekcje intymne często sprzyjają czynniki zupełnie od nas niezależne, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Kalkulator ryzyka infekcji intymnych pozwoli je zauważyć, a jeśli będzie taka konieczność – zastosować odpowiednią profilaktykę na etapie, kiedy możliwe będzie uniknięcie zachorowania – zauważają twórcy kampanii.

 

Należy pamiętać, że infekcje intymne zdarzają się przynajmniej raz w życiu niemal każdej kobiecie. Nie są jednak i nie powinny być powodem do wstydu!

 

 


Kampania „Kobiecość niejedno ma imię”

Kampania „Kobiecość niejedno ma imię” powstała, by podnieść świadomość kobiet na temat własnej sfery intymnej oraz promować odważne mówienie o niej. Chcemy zachęcić kobiety do prowadzenia otwartego dialogu. Nazywanie "kobiecości", rozmowa i dzielenie się doświadczeniami z kobietami mającymi podobne wątpliwości, pozwoli nam poznać, przeżywać i zaakceptować swoją własną seksualność.

Na początku listopada 2012 pod adresem www.kobiecosc.info zadebiutował portal dedykowany Kampanii „Kobiecość niejedno ma imię”. Kobiecosc.info to szereg przydatnych, praktycznych informacji na temat zdrowia intymnego, ale także wiele cennych wskazówek, dotyczących szeroko pojętej intymności, także w jej aspekcie psychologicznym.

 

Zachęcamy do odwiedzenia nas na stronie: www.kobiecosc.info  

Zapraszamy również pod nasz adres na Facebooku:  http://www.facebook.com/kobiecoscniejednomaimie

 

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • Napisany przez tabaka, 14/06/2016 9:18am (3 lata temu)

    Ja skutecznie poradziłam sobie z infekcjami intymnymi, jak profilaktycznie zaczęłam brać probiotyk dla kobiet lacibios femina, który uzupełnia moją florę bakteryjną i dzięki temu jestem chroniona przed infekcjami.

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy