Zaloguj się:

lub  
 
 

Zacznij biegać (dzisiaj!)

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 05/06/2017

Wszędzie wokół słyszysz, że ktoś biega, trenuje, startuje w zawodach, skończył maraton lub planuje udział w triathlonie, tapla się w błocie i czołga w jakimś karkołomnym biegu z przeszkodami. O 21 siłownie jeszcze pękają w szwach, a techniczna odzież na promocjach rozchodzi się jak świeże bułeczki. Nie ma co – panuje moda na sport i nie da się jej zaprzeczyć; przynajmniej w większych miastach. Wszystko byłoby wspaniale gdyby nie to, że od miesięcy… codziennie obiecujesz sobie, że „od jutra” zaczniesz się ruszać i ty! Będziesz biegać, robić „brzuszki”, a wieczorami ćwiczyć jogę w zaciszu własnego domu – w końcu podobno to rewelacyjnie wpływa na sen. Niestety, dni mijają i z obietnic składanych sobie niemal każdego wieczoru (a przynajmniej raz w tygodniu w niedzielę) nie wynika nic, bo… ciągle nie masz czasu, wypadło ci nagle coś ważnego, nie miałaś siły po całym dniu, nie zadzwonił budzik rano albo zwyczajnie najzwyczajniej w świecie ci się nie chciało.

Brzmi znajomo? Czas to zmienić. Jeśli naprawdę chcesz zmienić swoje życie na bardziej aktywne, ruszyć się wreszcie i dołączyć do „prestiżowego” grona osób aktywnych to nie czekaj na kolejne jutro, ale już teraz, zaraz po przeczytaniu tego tekstu zakładaj buty sportowe (wszystko jedno jakie – słowo daję nie ma znaczenia jak nazywa się system amortyzujący w podeszwie!) i ruszaj przed siebie!

zacznij biegac dzisiaj

Nie musisz mieć ubrań i butów z najnowszej kolekcji żadnej znanej marki

Spokojnie dasz radę w ciuchach kupionych na przecenie w jednej z większych sieciówek. Marketingowcy zarabiają krocie na obmyślaniu coraz to bardziej wybujałych nazw, żeby tylko przyciągnąć klienta i sprzedać buty czy legginsy w mocno zawyżonej cenie. Naprawdę nie musisz tego mieć! OK, zgadzam się, że fajnie jest dobrze wyglądać. Markowe ciuchy z profesjonalnych kolekcji częstokroć przewyższają jakością „zwykłe” ubrania sportowe. Jednak, żeby zacząć biegać, żeby po prostu ruszać się regularnie nie potrzebujesz inwestować w taką drogą odzież! Nie jesteś profesjonalistką i dopóki nie złapiesz kompletnego biegowego bakcyla możesz sobie darować wielkie wydatki związane z tym sportem. Do biegania naprawdę wystarczy para zwykłych butów do biegania!

Nie musisz mieć figury baletnicy

Otwórz sobie galerię fotografii z pierwszego lepszego maratonu, a zobaczysz jak różni ludzie biegają! Nie wszyscy mają figurę sportowca i ty również nie musisz takiej mieć. Szczególnie na początku! Dobra wiadomość jest taka, że z czasem, jeśli będziesz regularnie ćwiczyć twoja sylwetka z pewnością zacznie się zmieniać – na korzyść.

Nie musisz mieć 5 godzin czasu tygodniowo żeby trenować

Wystarczy, że znajdziesz czas trzy razy w tygodniu. Na początku wystarczy nawet dwa. Nie masz pełnej godziny? Nie szkodzi. Wyjdź na 40 minut (kiedy dziecko ma zajęcia językowe, sportowe, muzyczne, plastyczne czy jakiekolwiek inne), albo na 30 minut – rano albo przed snem jeśli masz kłopot z wstawaniem o poranku. Owszem, po ciężkim treningu wieczorem mogą być kłopoty z zaśnięciem, ale jeśli dopiero zaczynasz przygodę z bieganiem i pójdziesz wieczorem na trochę żeby się dotlenić to jakość twojego snu nie ucierpi – przeciwnie, może się poprawić. Przejrzyj swój grafik i zobacz kiedy uda ci się wygospodarować chwilę na sport. I nie martw się, że odbierzesz dziecko z zajęć czy zrobisz zakupy w przepoconych ciuchach  - to świadczy o tym, że wiesz co jest ważne i potrafisz wykorzystać czas co do minuty!

Nie musisz od razu biegać maratonów

Naprawdę! To, że twoi znajomi z facebooka pokonali dumnie dystans ponad 42 kiometrów wcale nie znaczy, że musisz od razu iść w ich slady. Szczególnie jeśli nie masz żadnej sportowej przeszłości, twoja aktywność dotychczas ograniczała się do przechadzek po galerii handlowej i masz kilka kilogramów nadwagi. Wszystko w swoim czasie. Maraton to nie błahostka (wbrew temu co mówią i wypisują co niektórzy!). To naprawdę „godny” dystans i przygotowanie do przebiegnięcia go powinno mieć „ręce i nogi” czyli mówiąc wprost – powinno wiązać się z odpowiednim treningiem biegowym uzupełnianym treningiem funkcjonalnym. Dzięki takiemu podejściu unikniesz kontuzji i rozczarowań. Możesz biegać na 5 kilometrów i też nazywać się biegaczką.

Nie musisz biegać bez przerwy

Wiele osób zaczynających przygode z bieganiem popełnia jeden błąd – wydaje im się, że muszą biec bez przerwy. Tymczasem pierwsze treningi będą najwydajniejsze jeśli połączysz bieganie z marszem. Dzięki temu będziesz w stanie kontynuować wysiłek przez dłuższy okres czasu i jest bardziej prawdopodobne, że nie zapamiętasz tego jako „koszmarny wysiłek” ale prawdziwą przyjemność. I o to chodzi. Nie masz się „skatować”, ale poczuć radość z przebywania na świeżym powietrzu. Biegnij przez chwilę i zwolnij do marszu kiedy czujesz, że zaczyna brakować Ci tchu. Kiedy oddech się uspokoi rusz znowu biegiem. Z czasem nawet nie zauważysz jak wydłużają się odcinki biegowe. Pozwól sobie na relaks w trakcie treningu. Dzięki temu szansa, że polubisz bieganie jest dużo większa. 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy