Zaloguj się:

lub  
 
 

Uwierz w siebie!

 

autor: Katarzyna Żbikowska, trener personalny, opublikowano: 04/12/2017

W zeszłym roku tuż przed Sylwestrem zrobiłaś listę wspaniałych noworocznych postanowień? Obiecałaś sobie, że będziesz biegać regularnie (niezależnie od pogody), zapiszesz się dodatkowo na fitness i codziennie będziesz pić koktajl z jarmużu? Do tego porzucisz (na zawsze) słodycze i schudniesz 5 kilo do wiosny… Wszystko pięknie tylko, że mija kolejny rok, a Twój plan nijak się nie ma do rzeczywistości. Z trudem w ogóle wychodzisz z domu na bieganie raz albo dwa w tygodniu, co rusz „coś Ci wypada” i odciąga Cie od zaplanowanego treningu. Kondycja pozostawia wiele do życzenia, nadal kochasz czekoladę, a waga od roku ani drgnie.  Z tygodnia na tydzień coraz bardziej tracisz wiarę i w zasadzie to myślisz, że nie ma sensu nic postanawiać bo i tak na pewno nie dasz rady… Brzmi znajomo? Nie daj się pesymistycznym myślom, uwierz w siebie i nie poddawaj się. Czasem lepiej robić coś wystarczająco dobrze (i to robić) niż idealnie (jedynie planować).

uwierz w siebie

Znajdź czas

Myślisz, że wszyscy wokół mają więcej czasu na treningi niż ty? Z całą pewnością tak nie jest! Większość biegaczy ma pracę, zazwyczaj rodzinę i różne obowiązki. A mimo to mnóstwo osób jakoś godzi to wszystko i wychodzi tez na zaplanowane treningi.  Owszem – nie jest to bardzo łatwa sprawa, ale do zrobienia dla każdego kto… chce. Dowiedziono, że aby poprawić kondycję/ wydolność a nawet wyniki sportowe wystarczy znaleźć czas na 3 treningi tygodniowo. Oczywiście lepiej jeszcze dodatkowo 2 dni poświęcić na trening wspomagający (np. siłownię) ale jeśli naprawdę nie masz czasu (a tym bardziej nie zależy Ci na biciu rekordów, a jedynie na poprawie kondycji) w zupełności wystarczy jeśli wyjdziesz na bieganie 3 razy w tygodniu i zmobilizujesz się do kilku ćwiczeń wzmacniających w domowym zaciszu. Dlatego jeśli masz naprawdę dużo zajęć nie planuj 7 godzin treningu tygodniowo. Zaplanuj 3 i np. 2 x 15 minut ćwiczeń w domu. Brzmi całkiem realnie prawda?

Bądź cierpliwa

Żyjemy w takich czasach, że wszystko chcemy mieć natychmiast. Jedno „kliknięcie” i już – świat na wyciagnięcie ręki. Tak samo w bieganiu. Z przerażeniem obserwuję rzesze świeżych biegaczy i biegaczek, którzy dziś zaczynają, a jutro już chcą dorównywać kroku swoim kolegom i koleżankom z kilkuletnim stażem biegowym. Tak się nie da – przynajmniej na dłuższą metę.  Bieganie jest sportem prostym, ale wymagającym dużo cierpliwości. Podstawową formę można, owszem zbudować dość szybko (szczególnie jeśli zaczyna się od zera), ale to nie znaczy, że każdy zrobi to w miesiąc. Daj sobie czas. Ciesz się małymi osiągnięciami i nie rezygnuj tylko dlatego, że masz gorszy tydzień albo nawet cały miesiąc. Przetruchtaj (lub przemaszeruj) taki kryzys, a jest szansa, że nagle w kolejnym tygodniu zaskoczy Cie to w jakiej dobrej jesteś formie.

Jedz zdrowo

Zdrowe odżywianie jest ważne ponieważ dzięki temu czujesz się lepiej i masz więcej energii do działania. Nic się jednak nie stanie jeśli czasem pozwolisz sobie na coś mniej zdrowego. Nie stawiaj sobie zakazów, że już nigdy czegoś tam nie tkniesz. Po prostu rozsądnie planuj swój jadłospis, wybieraj jak najmniej przetworzone produkty i ciesz się każdym postępem. Nie stresuj się jeśli nie masz czasu gotować wymyślnych dań wegańskich – zdrowe jedzenie to proste jedzenie. Trzymając się tej zasady unikniesz frustracji. Każdy może zdrowo się odżywiać, nawet jeśli nie umie czy nie ma czasu na gotowanie.

Chudnij powoli

Jeśli myśl o tym, że powinnaś schudnąć 5 czy 10 kilogramów sprawia, że tracisz wiarę w siebie i wydaje ci się to kompletnie nieosiągalne – zmień myślenie. Zaplanuj, że schudniesz 1 kilogram w ciągu 2 tygodni. Taki sposób odchudzania nie tylko jest zdrowszy (0,5 kg tygodniowo to rozsądne tempo chudnięcia), ale też brzmi bardziej optymistycznie i nie kojarzy się z samymi wyrzeczeniami. Metoda małych kroków jest najlepsza jeśli chodzi o sukcesy w odchudzaniu czy treningu.

Akceptuj siebie

I swoje słabości. Każdy je ma – naprawdę. Nie chodzi o to, żebyś sobie wszystko odpuszczała jak robi się trudniej. Chodzi jednak o to abyś umiała sobie odpuścić czasem i wiedziała, że z tego powodu świat się nie zawali i nadal możesz osiągnąć założony cel. Jeden słabszy treningowo tydzień czy kilka odstępstw od diety to naprawdę nie jest katastrofa. Nie porównuj się ciągle z innymi – patrz na swoje postępy i mierz sukces na podstawie drogi jaką już przebyłaś.

Jesteś wystarczająco dobra i zawsze możesz być jeszcze lepsza. Z czasem :) Uwierz w siebie!

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy