Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Kobiety w biegach górskich

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 30/06/2016

Kobiety – przez całe dekady słaba płeć, której mówiono, że nie da rady, nie może, nie nadaje się, bo za trudno, za ciężko, zbyt męcząco… Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze w latach 60 XX wieku kobiety nie mogły startować nawet w maratonie. Uznawano bowiem powszechnie, że dystans ponad 42 kilometrów jest dla kobiecego ciała zbyt dużym wyzwaniem. Teraz kobiety biegają niemal ramię w ramię z mężczyznami, nie tylko na płaskich maratońskich trasach, ale również w wymagającym górskim terenie, gdzie… potrafią zadziwić niejednego rywala. To właśnie w górach kobiety z czołówki plasują się w pierwszej dziesiątce w open, co jest rzadkością w biegach ulicznych. Na górskich trasach drobne, niepozorne dziewczyny depczą męskie ego gnając przed siebie jakby miały nadprzeciętną moc. Budzą podziw wśród kolegów, zachwyt wśród kibiców i szacunek w biegowym świecie.

biegi gorskie kobiety

Jak to się dzieje, że słaba płeć jest zdolna do takiego wysiłku? Badacze do dziś nie dają jednoznacznej odpowiedzi jednak są pewne niuanse w kobiecej fizjologii i psychice, które mogą świadczyć o predyspozycji do sukcesów w sportach wytrzymałościowych. Kobiety biegają wolniej od mężczyzn – to fakt. Dzieje się tak dlatego, że płeć piękna posiada słabsze mięśnie (mniejszą masę mięśniową), co związane jest z zawartością testosteronu – męskiego hormonu płciowego. To jednak nie znaczy, że kobiety są na przegranej pozycji. Okazuje się bowiem, że im dłuższy dystans tym panie radzą sobie lepiej. Do szybkich biegów potrzebne są silne mięśnie, jednak już przy dłuższych startach znacznie ważniejsza od siły jest wytrzymałość i… odporność na ból. Kobiety rodzą dzieci, a poród potrafi trwać kilkanaście godzin. Maraton górski w zależności od rodzaju trasy i wytrenowania trwa około 5-8 godzin. Wystarczy zapytać pierwszą lepszą mamę – biegaczkę co jest trudniejsze, a pewnie większość nie zawaha się wyznać, że w tym porównaniu to maraton wypada blado. Być może więc to sama natura wyposażyła kobiety w predyspozycje do… biegania na bardzo długich, wyczerpujących dystansach?

Uwaga, kobieta na trasie!

Co znamienne, kobiety, które startują w górach wyróżnia niebywała determinacja i zacięcie, które nie pozwalają zejść z trasy nawet w obliczu największego kryzysu i „ściany”. Co powoduje, że kobiety są tak waleczne na trasach biegów górskich? Czy to chęć udowodnienia swojej siły? Pokazania, że „nie jestem tą słabą kobietą”? A może to podświadome działanie, po prostu chęć bycia jak najlepszą, kobiecy perfekcjonizm w sportowym wydaniu? Cokolwiek to jest, jedno jest pewne – zawodniczki na trasach biegów górskich są naprawdę wytrwałe.

Ciekawostką jest, że w Polsce najlepsze biegaczki górskie poza bieganiem prawie wszystkie mają „normalną” pracę, którą muszą godzić z treningami. Mimo to osiągają zadziwiające rezultaty i to nie tylko na rodzimym podwórku! W ścisłej czołówce biega z reguły Magdalena Łączak, która w ubiegłym roku zdobyła srebro na Mistrzostwach Europy w Skyrunningu. Swoje sukcesy na arenie międzynarodowej ma też Dominika Wiśniewska-Ulfik, która jest wielokrotną mistrzynią Polski w krótszych biegach górskich. Anna Celińska w 2013 roku zdobyła brązowy medal Mistrzostw Świata w długodystansowym biegu górskim, a w ubiegłym roku została Mistrzynią Polski w tej konkurencji w Szczawnicy. Nikomu, kto choć trochę interesuje się biegami górskimi nie trzeba też przedstawiać Izabeli Zatorskiej – to ikona polskich biegów górskich, która od lat staje na podium jeszcze teraz ścigając się z dobrym skutkiem z niemal o połowę młodszymi koleżankami! W wynikach biegów górskich w czołówce pojawia się też nazwisko Ewy Majer, która w 2015 roku została Mistrzynią Polski w ultramaratonie górskim kończąc zawody na trzecim miejscu open i ustanawiając rewelacyjny kobiecy rekord 100km trasy.

Równość – nierówność

Mimo tego, że kobiety w ostatnich kilku dekadach pokazały, że świetnie sobie radzą na górskich trasach, w dalszym ciągu w wielu biegach górskich nie ma równości w traktowaniu zawodników i zawodniczek. Nagrody (szczególnie finansowe) różnią się i to znacznie. Daleko nie trzeba szukać – na popularnym Festiwalu Biegowym w Krynicy łączna pula nagród w biegach górskich dla mężczyzn wynosi niemal dwukrotnie więcej niż dla kobiet. W Biegu 7 Dolin na dystansie 100km nagradzanych jest 6 kobiet i 10 mężczyzn. Kategorie wiekowe są tylko dla mężczyzn i w każdej z nich nagradzanych jest aż 6 zawodników. Podobnie sprawa wygląda w biegach na krótszych dystansach – 64 i 34km. Co ciekawe, nie tylko w kwestii nagród są różnice, ale też w długości tras na najbardziej prestiżowych zawodach.

Wydaje się to niewiarygodne, ale Międzynarodowe Stowarzyszenie Biegów Górskich (World Mountain Running Association) dopiero pod koniec ubiegłego roku podjęło dyskusję w sprawie ujednolicenia dystansu Mistrzostw Świata w Biegach Górskich dla kobiet i mężczyzn. Dotychczas, od 1985 roku, zawody te dla kobiet odbywały się na krótszym dystansie. Jeśli wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie dystans zostanie wyrównany na mistrzostwach w 2017 roku! Wszystko wskazuje na to, że choć kobiety już dawno pokazały, że stać je na wiele, organizatorzy imprez i władze instytucji dopiero zaczynają to dostrzegać.

Co w ogóle ciągnie kobiety w góry?

Piękne widoki, przestrzeń, świeże górskie powietrze, przyroda, zew przygody – to wszystko ciągnie w góry zarówno kobiety jak i mężczyzn. Tak było od zawsze. Ale to w ostatnich latach zwiększa się liczba kobiet startujących w biegach górskich i nie wszystkie biegają po to, aby ścigać się noga w nogę z wyrzeźbionymi łydami kolegów. Może kobiety szukają na górskich trasach czegoś więcej? Może to potrzeba ucieczki od przysłowiowych garów, od stereotypów zakorzenionych przez dekady w ludzkich umysłach? To potrzeba bycia kimś „więcej niż tylko strażniczką domowego ogniska”, matką i żoną. Jeszcze kilka lat temu kobiety co najwyżej kibicowały swoim mężczyznom na trasach biegów górskich. Teraz zakładają buty trailowe i same ruszają w góry – po radość, wolność i satysfakcję. W biegu górskim, jak w życiu, trzeba pokonać trudności żeby dostać się na szczyt, trzeba przejść wiele kryzysów żeby osiągnąć sukces. Bieganie w górach dodaje kobiecie siły do walki z problemami również w codziennym życiu. Kobieta myśli „dałam sobie radę w górach; dam sobie radę w życiu”. Góry wyzwalają moc i przyciągają swoim majestatem dlatego tak łatwo się w nich zakochać. A zakochana kobieta potrafi znaleźć w sobie niewiarygodną siłę.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy