Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Zima na całego! Jak biegać w śnieżne, mroźne dni?

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 10/12/2012

 

Biegam już 12 lat. Myślę, że to wystarczająco długo, aby móc nazwać się ekspertką jeśli chodzi o takie kwestie jak bieganie w każdych warunkach atmosferycznych:) Kiedy w towarzystwie „niebiegającym” mówię, że biegam kiedy jest duży mróz budzi to zdumienie połączone z niedowierzaniem. Jak można biegać kiedy powietrze jest tak lodowate? Przecież chyba trzeba bardzo grubo się ubrać? Jak mi się „chce” wychodzić i biegać? I wreszcie – jak da się biegać po śniegu?

Da się – i biegać po śniegu i biegać kiedy mróz jest naprawdę duży ( przy -20 stopniach Celsjusza też biegałam  i żyję:))

Co ciekawe nie tylko Ci, którzy nie biegają mają wątpliwości.

Znacznie częściej o bieganie w zimowych warunkach pytają bardziej początkujące biegaczki. Specjalnie dla Was zatem biorąc pod uwagę, że słupek rtęci wskazywał u mnie dziś rano -10 stopni, a za oknami jest BARDZO biało kilka porad na to zimowe bieganie:

 

Czy można biegać przy dużym mrozie?

Jak już wspomniałam wcześniej – można (chociaż ludzie będą patrzyć na Ciebie jak na wariatkę, a rodzina najpewniej będzie Ci wmawiać, że na pewno wylądujesz z gorączką w łóżku).

 

Jak się ubrać?

Na cebulkę. Najlepiej założyć dobrą bluzę termiczną (idealnie jeśli jest z golfem lub półgolfem), na to trochę grubsza bluzę z odpowiedniej technicznej tkaniny i na wierzch kurtka do biegania chroniąca przed wiatrem. Będzie Ci zimno kiedy wyjdziesz z domu ale po kilku minutach biegu rozgrzejesz się.

Na głowę – czapka – obowiązkowo. Większość ciepła „ucieka” przez głowę. Poza tym lepiej żeby lodowate powietrze nie przewiało Ci uszu.

Nogi – wystarczą zimowe legginsy do biegania. Możesz na wierzch założyć jeszcze… szorty. Wygląda trochę śmiesznie ale o ile nogom zimno nie zaszkodzi (czy wiesz, że zimno doskonale poprawia krążenie krwi i sprzyja m.in. likwidowaniu „skórki pomarańczowej”:)?) to pupa lepiej się czuje kiedy jest jej ciepło (nie chcesz chyba latać później co 5 minut do łazienki:)? W duże mrozy (czyli tak w okolicach -20 stopni) przydatne mogą się okazać termiczne spodnie pod legginsami lub dodatkowe z ortalionu na wierzch.

Rękawiczki – obowiązkowo – najlepiej specjalne do biegania. Przy dużym mrozie mogą się przydać podwójne (szczególnie jeśli bardzo marzną Ci ręce)

Buty – Twoje „zwykłe” do biegania naturalnie. Załóż trochę grubsze skarpetki.

Na twarz – obowiązkowo krem do twarzy – tłusty na mróz (w żadnym wypadku nawilżający!) Ok, świecąca się twarz nie wygląda zbyt pięknie, ale…  odmrożona wygląda dużo gorzej! Na usta tłusta wazelina (dobrze zabrać ze sobą).

Tak przygotowana możesz iść biegać! Kiedy jest ciemno pamiętaj o odblaskach! Kamizelka dla biegaczy, odblaski na rękaw lub czołówka to drobiazgi, które mogą uratować Ci życie. W zimowych warunkach naprawdę możesz być niewidoczna dla kierowców, którzy zmagają się z zaparowanymi szybami i śliską nawierzchnią.

 

Czy od wdychania lodowatego powietrza nie rozboli mnie gardło?

Może się zdarzyć, że faktycznie – będziesz czuła dyskomfort – nie jest to jednak związane z przeziębieniem, ale z nieprzystosowaniem gardła do zimnego (szczególnie jeśli z reguły unikasz picia zimnych napojów, jedzenia lodów itd.). Jeśli boli Cie gardło po bieganiu nie faszeruj się tabletkami na przeziębienie – ssij nawilżające, łagodzące tabletki (nie standarowe tabletki na ból gardła – te jeszcze bardziej podrażnią błonę śluzową gardła) Sprawdzą się nawet zwykłe cukierki. Po kilku przebieżkach na zimnie problem powinien zacząć znikać – kwestia przyzwyczajenia.

Możesz na czas biegania przysłonić usta maseczką (do kupienia w aptece) i oddychać w ten sposób. Trochę mało komfortowe, ale bardzo skuteczne – powietrze, które wdychasz ustami jest już ogrzane.

 

Czy na pewno się nie przeziębię?

Przeziębić się możesz nawet we własnym domu jeśli odwiedzi Cię zarażona osoba. Albo w windzie czy gdziekolwiek indziej. Na świeżym powietrzu podczas mrozów nie ma wirusów ani bakterii. Ważne jest natomiast to by nie wychłodzić organizmu po bieganiu ponieważ to osłabia odporność. Dlatego zawsze zaraz po bieganiu w mroźnej aurze przebierz się w suche ubranie – nawet jeśli musisz dojechać do domu nie wsiadaj do samochodu w mokrych ciuchach – lepiej jest na moment się rozebrać (wiem jak to brzmi!) i wskoczyć w suche ubranie. Rozciąganie zrób w domu.

 

Jak trenować zimą żeby było bezpiecznie?

Biegaj wolniej. Na śniegu jest ślisko więc nie ryzykuj wywrotki pędząc na złamanie karku tylko dlatego, że chciałabyś popracować nad szybkością. Bieganie po śniegu jest trudniejsze więc jest to doskonały trening siłowy. Jeśli bardzo zależy Ci na szybszych interwałach – wybierz się raz w tygodniu na halę (jeśli masz możliwość) lub do klubu fitness na bieżnię mechaniczną. Nudne, ale bezpieczniejsze niż treningi szybkościowe na lodzie…

 

Jak się zmotywować do wyjścia na dwór?

Cóż, to sprawa indywidualna. Mnie motywuje cel czyli zaplanowany wiosenny start. Świadomość, że forma sama się nie zbuduje jest wystarczająco motywująca. Jeśli nie planujesz udziału w wiosennym biegu niech Cię motywuje perspektywa lepszej kondycji, utrzymania wypracowanej formy, zwiększenie odporności (bieganie w zimnie ma takie właściwości), świetne samopoczucie po powrocie do domu no i satysfakcja, że pokonujesz trudności.

 

Wszystkim zimowym biegaczkom życzę dobrego zimowego biegania i powodzenia w… łamaniu konwenansów;) Podzielcie sie wrażeniami!

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy