Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Trenuj na świeżym powietrzu!

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 01/05/2012

Zaczęłaś biegać jakiś czas temu i już całkiem nieźle Ci idzie... Twoje kolejne sukcesy skrupulatnie odmierza komputer bieżni elektronicznej w klubie fitness. Dzięki temu doskonale wiesz ile kilometrów przebiegasz i w jakim czasie. Zmieniasz nachylenie bieżni, poprawiasz wydolność... masz pewność – idzie Ci coraz lepiej! Gratulacje – właściwie stałaś się biegaczką. Właściwie tak, chociaż… niejeden biegacz powiedziałby, że nie do końca. Bo „prawdziwy” biegacz musi zmoknąć, upaprać się w błocie, wpaść w kałużę, zadrapać łydkę o wystające w lesie gałęzie... Ok, może nie brzmi to zachęcająco, ale zastanów się czy nie warto spróbować! Dodatkowe korzyści z biegania na świeżym powietrzu? Fantastyczne dotlenienie organizmu (jeśli biegasz po lesie lub parku; wdychanie miejskich spalin raczej nie służy zdrowiu!). W klubie wdychasz klimatyzowane powietrze. Dość komfortowa sytuacja, ale na pewno nie aż tak korzystna. Poza tym bieganie w terenie (jakimkolwiek) jest bardziej wymagające – górka, dołek, zakręt, wiatr wiejący w twarz – tego wszystkiego nie doświadczysz na klubowej bieżni. To szczególnie ważne, jeśli gdzieś w głowie zaczęła Ci świtać myśl o starcie w jakimś biegu. Dobre przygotowanie powinno bowiem wiązać się z bieganiem odpowiedniej ilości kilometrów w warunkach jak najbardziej zbliżonych do tych, które spodziewasz się „zastać na biegu”.

Na o zwrócić uwagę zamieniając bieżnię w klubie na biegową ścieżkę?


Przyzwyczaj nogi do „nowej” nawierzchni. Asfalt, a tym bardziej chodnik, są twardszą nawierzchnią niż bieżnia w klubie, dlatego Twoje stawy i więzadła będą potrzebowały trochę czasu żeby się przystosować. Zanim zaczniesz zwiększać kilometraż biegaj przez 2, 3 tygodnie tyle ile do tej pory biegałaś w klubie tylko, że teraz na dworze.

Ubieraj się odpowiednio. Niby oczywiste, ale w ferworze „walki” możesz zapomnieć, że warunki panujące na powietrzu różnią się od tych, do których przywykłaś ćwicząc w klubie. W klubie towarzyszyła Ci klimatyzacja. Na zewnątrz spotkasz się z różnymi warunkami pogodowymi. Może być wietrznie, deszczowo, chłodno lub gorąco i słonecznie. Weź to pod uwagę szykując się na trening. Jeśli jest zimno uważaj, aby nie ubrać się zbyt grubo. Jak tylko wyjdziesz z domu ma prawo być Ci chłodno. Zaraz się rozgrzejesz. Jeśli masz wątpliwości ubierz się „w cebulkę” w coś, co będziesz mogła po drodze zdjąć i przewiązać w pasie. Następnym razem lepiej dopasujesz strój do otaczającej Cię aury. Jeśli pali słońce weź przewiewną czapkę z daszkiem.

Używaj kremu z filtrem.
Promienie słoneczne działają przez cały rok, nawet przez chmury, dlatego chroń twarz, aby nie narażać skóry na szybsze starzenie się. Kiedy świeci słońce smaruj też ramiona. To nie plaża, ale w ruchu ciało opala się jeszcze szybciej i łatwo o poparzenie słoneczne.

Uważaj po drodze. Jeśli nigdy wcześniej nie biegałaś poza klubem fitness na początku możesz czuć się zagubiona. Uważaj przede wszystkim na samochody, rowery (nie biegnij środkiem ścieżki rowerowej!), psy i innych użytkowników ścieżki. Miło, jeśli ktoś ustąpi Ci drogi, ale dla własnego bezpieczeństwa pamiętaj, że nie jesteś sama. Być może minie trochę czasu zanim znajdziesz idealną ścieżkę i opracujesz swoją trasę. Nie zrażaj się więc pierwszymi niepowodzeniami. Jeśli nie wiesz gdzie biegać poszukaj informacji chociażby w internecie. Dowiedz się gdzie biegają inni lub gdzie np. spotyka się lokalny klub biegowy. Nie musisz od razu dołączać, ale będziesz mieć wiedzę gdzie dobrze się biega w Twoim miejscu zamieszkania.

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy