Zaloguj się:

lub  
BIEG FABRYKANTA
 
 

Nie chcemy straszyć, ale licho nie śpi!

 

autor: Witold Glück, opublikowano: 07/04/2013

Kilka słów o bezpieczeństwie na biegowych ścieżkach.

Mobezpieczenstwo2że ostatnio trudno w to było uwierzyć, ale zbliża się wiosna! Dni będą coraz cieplejsze, wieczory coraz dłuższe, zieleń dookoła - słowem nareszcie klimat do biegania!

Wiele z Was wybudzi się z „zimowego snu”, inne po przebieganej zimie ruszą ostro z treningami by zrobić wiosenne życiówki, wreszcie będzie miło spędzić czas na dworze.

 

Tak z pewnością będzie, ale zanim to nastąpi chcemy tylko Was uczulić na kilka niezbyt fajnych aspektów wiosenno-letniego biegania...

 

Wraz ze wzrostem temperatury wszelkie osiedlowe, parkowe, leśne ławeczki zapełnią się miłośnikami przebywania na wolnym powietrzu (a przy okazji spożywania trunków wszelakich), zielone krzewy przysłonią widok i już jest sytuacja potencjalnego zagrożenia.

Biegnąca samotnie dziewczyna ubrana w strój sportowy może ściągnąć na siebie niezdrową uwagę różnych typków i jeśli tylko skończy się na niewybrednych komentarzach i strachu to jest to tylko wstrętne doświadczenie, ale może stać się tragedia – napad, pobicie, gwałt a nawet zabójstwo.

Statystyka jest nieubłagana – co roku ileś kobiet pada ofiarą tego typu aktów agresji – gdy dodamy do tego ,że są to tylko oficjalnie zgłoszone przypadki to daje to do myślenia.

 

Nie namawiamy Was do siedzenia w domu czy wizyt w fitness studio, korzystajmy z pogody, cieszmy się przyrodą i słońcem pamiętajmy jednak o kilku prostych zasadach, które pomogą nam uniknąć kłopotów:

 

  • Jeśli to możliwe - nie biegajmy same – zwłaszcza wieczorami.
  • Sportowe, modne obcisłe,  kolorowe ciuchy biegowe zapewniają nam doskonałe samopoczucie, ale mogą ściągnąć niezdrową uwagą ludzi o nieznanych nam zamiarach. Może te najładniejsze zakładać na weekendowe przedpołudniowe bieganie?
  • Unikajmy miejsc oddalonych, zakrzewionych, gęstwin leśnych, przejść pomiędzy budynkami - słowem potencjalnych „pułapek bez wyjścia”.
  • Obserwujmy otoczenie, czy gdzieś nie siedzi jakaś grupa, czy ktoś za nami gwałtownie nie ruszył.
  • Zachowujmy dystans wobec nieznajomych (psychopaci zwykle atakują w pojedynkę), nie zgadzajmy się pomóc  np. szukać zgubionych kluczy itp.
  • Stary telefon komórkowy może być nieocenioną pomocą – w sytuacji zagrożenia może być naszą deską ratunkową, zaś w przypadku napadu nie będzie żal nam go oddać aby ocalić zdrowie, a może i życie. Dawanie zaś pieniędzy na ”odczepne” może niestety doprowadzić do eskalacji żądań.
  • Gdy musimy np. wracając z treningu przebiec przez niezbyt przyjazny skwer czy zacieniony plac może kupmy alarm osobisty lub gaz pieprzowy? Gaz może być również pomocny do obrony przed wałęsającymi się psami…
  • Gdy jakiś nasz „szósty zmysł” da nam sygnał, że coś jest nie tak, że pojawia się jakieś zagrożenie np. ktoś nagle się zbliża itp. to nie wahajmy się natychmiast uciekać.
  • Uciekajmy z kierunku uczęszczanych miejsc, ulic – w przypadku ewidentnego zagrożenia nie bójmy się zatrzymywać przejeżdżające samochody.
  • Siła naszych nóg to wspaniała broń:)
  • Często ludzie niefrasobliwie spuszczają psy ze smyczy – te zaś bywają agresywne...

 

Podsumowując – nie chodzi o to, żeby biegać z poczuciem strachu, ale żeby być uważną!

Życzymy Wam radosnego i BEZPIECZNEGO biegania!

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy