Zaloguj się:

lub  
Bursztynowy
 
 

3 „fit” produkty, które możesz sobie darować!

 

autor: Katarzyna Żnikowska, trener personalny, opublikowano: 09/09/2019

Zwracasz bardzo dużą wagę na to co jesz? Buszujesz po marketach w poszukiwaniu modnych, fit produktów? Dziś bierzemy pod lupę trzy z nich. Być może na stałe zagościły w Twoim menu? Postaramy się Cię przekonać że wcale nie są takie świetne. 

 nasiona goji

Jogurty owocowe „light”

Prawdziwy naturalny jogurt bez dodatków jest wspaniałym źródłem probiotyków usprawniających działanie przewodu pokarmowego i poprawiających odporność; zawiera też trochę wapnia (ale bez szału) i tłuszcze potrzebne do rozpuszczenia zawartych w nim witamin (głównie A i E). Jeśli jednak na drugie śniadanie wybierasz odtłuszczone jogurciki owocowe pięknie opakowane i otagowane „fit” to zapomnij o tym, że są zdrowe. Zawsze są słodzone (jeśli nie cukrem czy syropem glukozowo-fruktozowym to najpewniej syntetycznymi słodzikami, które ze zdrowiem nie mają nic wspólnego). Ponadto zamiast tłuszczu mamy w nich zagęszczacze i inne dodatki, które mają sprawić, że jogurt „light” będzie „kremowy/ puszysty/ przepyszny”. Zapomnij. Jeśli jogurt to tylko pełnotłusty i naturalny. 

 

Nasiona Goji

Bogate w witaminy i minerały, wspaniałe źródło młodości i witalności - takie informacje przeczytasz o nasionach Goji na opakowaniach oraz w opisach sklepowych. Napisano o nich długaśne artykuły, w świecie fitness robią furorę już od dłuższego czasu. Głównie za sprawą marketingu i lansu stworzonego przez gwiazdy i gwiazdeczki. Chcesz jeść zdrowo - musisz włączyć do diety nasiona Goji (które nie należą do tanich produktów spożywczych!) Prawda jest jednak taka, że nie odkryto dotychczas jakoby nasiona Goji posiadały specjalne walory zdrowotne wyróżniające je spośród innych owoców jagodowych. Nie znaczy to, że nie są zdrowe, ale z pewnością możesz zamienić je na łatwo dostępne (i sporo tańsze) owoce sezonowe. Z korzyścią dla zdrowia i portfela. 

 

Granola

Granola to kolejny produkt, który zawojował świat fitness. I kolejny produkt, który może być istną bombą kaloryczną i… dietetyczną. Większość dostępnych produktów tego typu to mocno przetworzone ziarna z dodatkiem cukru i tłuszczów (często wątpliwego pochodzenia. W końcu coś musi spajać te ziarenka w chrupiącą granolę. Jeśli już musisz jeść tego typu „chrupki” to zrób sobie własną granolę w piekarniku. Moc przepisów znajdziesz na wegańskich blogach kulinarnych. Nie wiadomo tylko czy nadal tak bardzo będzie ci pasować ten smak…

 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy