Zaloguj się:

lub  
Bursztynowy
 
 

"Urodzeni Biegacze" Christopher McDougall. Kilka cytatów, które mogą zmienić Twoje podejście do biegania...

 

autor: Katarzyna Żbikowska-Jusis, opublikowano: 15/09/2012

 

Jeśli jeszcze nie przeczytałaś książki Christophera McDougall'a "Urodzeni Biegacze" - dobrze się zastanów zanim to zrobisz. Bo ta książka jeśli nawet nie zmieni Twojego życia od razu, na pewno da Ci sporo do myślenia i w jakiś sposób wpłynie na Twoje podejście do biegania. Być może to brzmi trochę pretensjonalnie i nie do końca chce Ci się w to wierzyć, ale naprawdę niewiele jest książek z taką energią - to po pierwsze. Po drugie sposób, w jaki autor poruszył kwestię naturalnego biegania i negatywnego wpływu systemów amortyzacji na zdrowie jest bardzo, ale to bardzo przekonujący. Tymbardziej, że w jednym z rodziałów "Urodzonych biegaczy" znajdziemy wypowiedzi naukowców, których badania potwierdziły tezę, że nadmierna amoryzacja sprzyja powstawaniu kontuzji...

 

Oczywiście sama książka nie ma na celu dyskusji na temat przewagi biegania boso nad bieganiem w butach (choć taki wniosek z niej wynika czarno na białym) "Urodzeni Biegacze" to fascynująca opowieść o "prawdziwych" biegaczach - indianach Tarahumara (inaczej Raramuri) zamieszkujących Miedziany Kanion w Meksyku; to opowieść o wyjątkowych ludziach, którzy stoją za historią kultowego ultrabiegu Leadville Trail 100, a przede wszystkim opowieść o miłości do biegania i o tym, że każdy z nas jest urodzonym biegaczem (lub biegaczką, ośmielam sie dodać...).

 

Kilka cytatów dających do myślenia:

„W latach 70 zeszłego stulecia amerykańscy maratończycy przypominali Tarahumara w tym, że stanowili plemię outsiderów, którzy biegali bo kochali to robić, i polegali przy tym wyłącznie na instynkcie oraz prymitywnym sprzęcie (…) Stare adidasy i onitsuki to po prostu podeszwa i sznurowadła, nie było wtedy systemu motion control, wyprofilowanego podbicia ani wkładek pod piętę. Czterdzieści lat temu nie przejmowano się zbytnio pronacją i supinacją, bo zbyt wiele o nich nie wiedziano i nikt wtedy nawet nie używał takich pojęć”.

 

„Bardzo wiele kontuzji stóp i kolan – stanowiących dziś dla nas prawdziwą zmorę – bierze się stąd, że ludzie biegają w butach, które tak naprawdę osłabiają stopy, zmuszają stawy do zwiększonego wysiłku i powodują problemy z kolanami. Aż do 1972 roku, kiedy to Nike wynalazła nowoczesne buty sportowe, biegało się w butach o cienkich podeszwach. Ludzie mieli wówczas silniejsze stopy i o wiele rzadziej cierpieli na urazy kolan”. Daniel Liberman, profesor antropologii  fizycznej z Harvardu

 

"Prawdę mówiąc, brakuje jakichkolwiek dowodów na to, że buty biegowe w jakikolwiek sposób pomagają uniknąc kontuzji.W opublikowanym w 2008 roku na łamach "British Journal of Sports Medicine" raporcie doktor Craig Richards, naukowiec pracujący na Uniwersytecie Newcastle w Australii, ujawnił, że nie istnieją żadne - ale to zupełnie żadne - oparte na materiale dowodowym badania , z których wynikałoby, że dzięki butom do biegania zmniejsza się ryzyko urazu".

 

 "...sportowcy, którzy noszą buty z najwyższej półki, wykazują aż sto dwadzieścia trzy procent większą skłonność do ulegania kontuzjom niż biegacze korzystający z taniego obuwia".

 

"...otrzymalismy od naukowców odpowiedź na nurtujące nas pytanie: Dlaczego stare buty, które przecież firmy produkujące obuwie sportowe każą nam wyrzucić na śmetnik, są lepsze niż nowe, które nachalnie wrzucają nam do sklepowego koszyka?"

 

O tym jak zacząć biegać boso przeczytasz między innymi tutaj:)

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy