Zaloguj się:

lub  
corin
 
 

Od utraty kilogramów, po górskie maratony

 

opublikowano: 19/10/2017

Choć biega dopiero od trzech lat, osiągnęła więcej niż niejedna sportsmenka. Dzięki bieganiu odnalazła siebie, zmieniła swoje życia, a teraz pomaga jeszcze innym. Marcelina Słomian, zawodniczka RMF4RT OCR, pacemakerka i sportowa  przewodniczka osób niewidomych. Biegaczka.

Marcelina1

Foto: fotosa.pl

Swoją przygodę z bieganiem rozpoczęła od chęci utraty zbędnych kilogramów. Z czasem,  zauważyła postępy i niesamowitą satysfakcję po wykonanym treningu. Po roku, zaczęła podążać według planu treningowego, potem nadeszły pierwsze zawody, a wraz z nimi uczucie spełnienia na mecie. To popchnęło ją do tego, aby nadal się rozwijać i podnosić swoją poprzeczkę. Za cel postawiła sobie zdobycie Korony Polskich Maratonów, co udało się zrealizować po blisko roku. Mimo to, niedosyt nie dawał jej spocząć na laurach, a ambicje rosły. Kolejnym krokiem okazały się biegi górskie i start w popularnym biegu Rzeźnika. Był to przełomowy moment, od którego Marcelina zakochała się w biegach po górach. Miłość ta zaowocowała startami w licznych ultra maratonach. W tym roku przesunęła swoją granicę startując na dystansie 110 km.

fot. Magda Gowala

Foto: Magda Głowała

Rower, biegi i drużyna

Na co dzień pracuje w hurtowni budowlanej. Dorabia również jako niania.

-I tu zaczynają schody, łączenie tego wszystkiego z planem treningowym i pracą jest naprawdę trudne. Mam mało wolnego czasu, wiec staram się wszystko planować z wyprzedzeniem. Często mam wszystko wyliczone co do minuty – mówi Marcelina i dodaje -  Jestem osobą aktywną, więc nie zamykam się tylko na sam bieg. W zeszłym roku pojechałam w podróż rowerem nad morze, zajęło mi to 5 dni, pokonałam 600 km. W  tym roku na dwóch kółkach dojechałam do Pragi, tym razem 4 dni i 470 km.

Oprócz rowerowych wojaży, do sukcesów Marceliny, bez wątpienia można zaliczyć pokonanie dystansu 110 km w biegach górskich. Od niedawna startuje również drużynowo. Razem z RMF4RT OCR – drużyną biegów przeszkodowych zdobywa coraz to nowe mety- Dla mnie to nowość, ponieważ zawsze liczyłam tylko na siebie. Tutaj liczy się współpraca. Walczymy w zawodach jako grupa. Świetna inicjatywa, ponieważ spotkałam wspaniałych ludzi pełnych pasji i ambicji, którzy mogą mnie wiele nauczyć.

 Marcelina2

Pacemakerka i przewodniczka

Marcelina praktycznie odeszła od biegów po asfalcie, pozostała tylko dla tych, którzy potrzebują pomocy i wsparcia. Jest pacemakerką na dystansie pół maratońskim i maratońskim. Czyli prowadzi grupy ludzi na określony czas, by mogli spełniać swoje marzenia. Od niedawna zaczęła również pomagać tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Jest biegowym przewodnikiem osób niewidomych. Aktualnie ma pod opieką chłopaka, który tak pokochał ten sport, że zakupił bieżnie do domu, lecz dotychczas, nigdy nie miał styczności z biegiem na powietrzu. Teraz, spotyka się z Marceliną 2 razy w tygodniu właśnie po to, aby wspólnie biegać – Myślę, że niebawem wystartujemy w jego pierwszych zawodach – cieszy się Marcelina – moim największym sukcesem i satysfakcją jest uśmiech ludzi, którym starałam się pomóc w spełnieniu ich marzeń.

 

Plany na przyszłość? Przebiec Beskidzki Szlak od Bieszczad aż po Beskidy w 10 dni, co daje średnio ok. 60 km dziennie. 

Marcelina3

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy