Zaloguj się:

lub  
Bursztynowy
 
 

Bieganie. Kobieca strona mocy. [RECENZJA KSIĄŻKI]

 

autor: Iwona Ludwinek-Zarzeka, opublikowano: 16/02/2016

Bieganie Kobieca strona mocy Czy kobiece bieganie rzeczywiście tak bardzo różni się od męskiego, by pisać o nim książkę? Zdecydowanie i z tego powodu Anna Pawłowska-Pojawa stworzyła biegowy podręcznik specjalnie dla pań. Czy warto po niego sięgnąć? 

Kiedy kilka lat temu dołączyłam do redakcji biegaczki.pl (wtedy nazwa portalu brzmiała: kobietkibiegaja.pl) w gruncie rzeczy nie wiedziałam do końca, czym się różni bieganie kobiece od męskiego. Owszem, nie da się nie zauważyć różnic w osiąganych prędkościach maksymalnych, budowie ciała, czy doborze stroju biegowego. Trudno również pominąć kwestię cyklu miesiączkowego lub ciąży. To są sprawy oczywiste. Jednak czytając komentarze czytelniczek, słuchając zapytań, czy życiowych historii biegaczek zorientowałam się, że panie zasługują na to, aby poświęcić im więcej uwagi, niż jedynie kilka wzmianek o sportowych biustonoszach, czy artykułom w stylu: jak biegać podczas miesiączki.

Zatem co charakteryzuje biegaczki? Głównym problemem jest brak wiary w siebie. Polkom trudno jest zaufać, że mogą, że potrafią. Że mają pełne prawo do walki o siebie. Ponadto kobiety nie mają świadomości, iż sport może nieść czystą, nieskrępowaną przyjemność. Zazwyczaj panie aktywność fizyczną kojarzą z przykrym obowiązkiem, który trzeba wdrażać, jeśli tylko chce się „jakoś” wyglądać. Jakoś, czyli jak? Idealnie, a przecież bieganie z czerwoną twarzą i bujającym się biustem z ideałem nie ma nic wspólnego.

Z kobiecego punktu widzenia

Ania Pawłowska-Pojawa zauważyła te i cały szereg innych problemów oraz niejasności związanych z aktywnością kobiet. Na przestrzeni 230 stron opisała jak zrobić ten pierwszy, biegowy krok. Wyjaśniła każdy, najmniejszy szczegół związany z ubiorem, przydatnymi gadżetami, treningiem od podstaw, przygotowaniem do pierwszych zawodów. Poruszyła temat motywacji, rywalizacji oraz realizowania siebie poprzez tak prostą czynność, jaką jest bieganie. Jedyne czego mi brakuje, to zilustrowanych zestawów ćwiczeń wzmacniających i przygotowujących do biegania.

Możecie się żachnąć, że przecież jest cała masa podręczników opisujących uniwersalnie te zagadnienia. Nie. Ta książka jest pisana przez kobietę, dla kobiet i czuć to dosłownie w każdym zdaniu. Ania doskonale zna problemy pań, wie z czym się na co dzień borykają. Odpowiada na wszelkie pytania, które panie zadają wyłącznie we własnym gronie począwszy od dbania o higienę, po trening siłowy. Zachęca do porzucenia wstydu i łamania stereotypów.

Dla kogo jest ta książka?

Z porad zawartych w książce skorzystają przede wszystkim biegaczki początkujące oraz te, które bieganie dopiero zamierzają wdrożyć. Podręcznik jest napisany w sposób bardzo przystępny, a redakcja zadbała o przejrzystość podanych informacji. Jest to właściwie obowiązkowe kompendium wiedzy dotyczące kobiecego biegania.

Czy panowie mogą sięgnąć po tę książkę? Zdecydowanie. Część porad jest oczywiście uniwersalnych, zatem kwestie dotyczące podstaw treningu lub doboru butów mogą być przyswajane również przez mężczyzn. Jednak najbardziej zaskakujące dla wielu panów będzie poznawanie rzeczywistej siły kobiet oraz ich wielkiego, nie zawsze odkrytego potencjału.

Książka „Bieganie. Kobieca strona mocy” to chyba pierwszy taki poradnik na rynku polskim. Autorce mogę pogratulować wykonania świetnej roboty, a Was zachęcić do sięgnięcia po jej zdecydowanie udane, literackie dziecko.

 

Portal www.biegaczki.pl objął książkę „Bieganie. Kobieca strona mocy” swoim patronatem medialnym. 

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy