Zaloguj się:

lub  
 
 

Amelia Czerwińska - bieganie ćwiczy charakter! [WYWIAD]

 

autor: Dominika Kalinowska, opublikowano: 27/01/2016

Amelia Czerwińska to czołowa biegaczka długodystansowa w kategorii młodzieżowej. Ubiegłoroczna Mistrzyni Polski w  biegu na 3km z przeszkodami i medalistka w biegu na 5km oraz w biegach przełajowych. Jej droga na szczyt trwała kilka lat, od zawsze zajmowała dobre lokaty w zawodach mistrzowskich, jednak do medalu brakowało kilka sekund. Amelia to przykład, że upór i ciężka praca popłaca. Systematyczny trening  i cierpliwość doprowadziły zawodniczkę do złotego medalu  Młodzieżowych Mistrzostw Polski.

Czerwinska1

Jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem?

Od najmłodszych lat sport był dla mnie ważny. Mieszkałam nad morzem, więc jak większość miejscowych dzieci już w pierwszej klasie szkoły podstawowej chodziłam na zajęcia na basenie 3 razy w tygodniu. Za każdym razem startowałam na zawodach szkolnych i w pływaniu i w biegach przełajowych. Jednak moja przygoda zaczęła się w 6 klasie szkoły podstawowej, kiedy na sprawdzianie na 600m bardzo dobrze pobiegłam. Wtedy mój pierwszy Trener Janusz Walkowiak (MKL Maraton Świnoujście), który był też WF-istą w szkole dostrzegł we mnie potencjał i zaprosił na treningi.

Współpracujesz z jednym z najlepszych specjalistów w Polsce od biegów długich – panem Markiem Jakubowskim. Jak wygląda współpraca?

Z Trenerem dogadujemy się bardzo dobrze. Współpracujemy od ponad siedmiu lat, odkąd mieszkam w Warszawie. Widujemy się na treningach prawie codziennie. Niestety Trener czasem wyjeżdża z innymi zawodnikami na długie obozy klimatyczne za granicę – do Stanów, Szwajcarii. Wtedy ćwiczę swój charakter, bo muszę sama się zmobilizować i ustalić kiedy wychodzę na trening.

Jak godzisz studia z wyczynowym uprawianiem sportu?

 Niestety jak większość studentów zostawiam wszystko na „ostatni dzwonek” . W trakcie semestru nie jest zbyt ciężko, ale kiedy zbliża się sesja organizm pracuje na najwyższych obrotach i wtedy naprawdę jest ciężko zebrać się na trening.

Czerwinska2

Czy spodziewałaś się takiego progresu w tym roku? Czy zmieniłaś coś w treningu?

Wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana do Mistrzostw Polski, bo mocno trenowałam i poświęciłam całe wakacje na szlifowanie formy. Na pewno zwróciliśmy uwagę na poprawę wytrzymałości, zwiększyliśmy kilometraż. Chyba najbardziej na mój progres wpłynęła zmiana myślenia. Przestałam patrzeć na inne zawodniczki, przestałam sprawdzać listy startowe, patrzeć na statystyki. Na własnej skórze doświadczyłam tego, że „statystyki nie biegają”. Nasza dyscyplina rządzi się swoimi prawami i tak naprawdę od wielu czynników zależy każdy start.

Czy masz jakieś specjalne sposoby na regeneracje po ciężkich treningach?

 Raczej nie. Po mocnych treningach uzupełniam aminokwasy, piję odżywki na regenerację, a poza tym staram się odpoczywać w domu i nie chodzić za późno spać.

Który medal jest dla Ciebie najważniejszy?

Nie mam chyba najważniejszego medalu. Z każdego sukcesu jestem dumna. Oczywiście najbardziej cieszyłam się z upragnionego złota na moim ulubionym dystansie – 3000m z przeszkodami. Ale największym zaskoczeniem był dla mnie srebrny medal na 5000m dzień później. Już od drugiego kilometra trzy zawodniczki bardzo mocno „szarpnęły” i zostałam za nimi około 20m, z czasem ta odległość się powiększała, aż miałam stratę ponad 80m do trzeciej zawodniczki. Bardzo ciężko mi się biegło i już zaczynałam wątpić w to, że uda mi się je dogonić. W końcu około kilometra do mety dostrzegłam swoją szansę – jedna z dziewczyn zaczęła słabnąć. Na 400m do mety przegoniłam ją i zaczęłam swój długi, mocny finisz i na ostatniej prostej wyprzedziłam jeszcze jedną zawodniczkę. Na długo zapamiętam ostatnie okrążenie tego biegu ;).

Biegasz dystanse od 3km do 5km. Czy planujesz w przyszłości spróbować swoich sił w maratonie?

To jeszcze chyba nie na moje nerwy :). Trening maratoński jest tak bardzo wymagający, że aż strach o nim myśleć. Na razie skupiam się na tym aby poprawiać się na przeszkodach, ale wszystko przede mną. Trener Jakubowski prowadzi jedną z najlepszych maratonek w Polsce – Iwonę Lewandowską, więc myślę, że i na mnie przyjdzie czas aby spróbować sił w maratonie.

Jakie masz cele na najbliższy sezon?

W sezonie 2016 chcemy się z Trenerem skupić tym razem na poprawieniu krótszych dystansów – do 3000m. Przeszkody wystartuję może raz lub dwa przed Mistrzostwami Polski. W przyszłym roku nie ma żadnej międzynarodowej imprezy dla młodzieżowców, a na seniorskie jeszcze przyjdzie czas :). Głównym celem są Młodzieżowe Mistrzostwa Europy 2017, które odbędą się w Bydgoszczy.

Czerwinska4

Czy znajdujesz czas na życie towarzyskie? Obozy, treningi zajęcia na uczelni wymagają poświęcenia bardzo dużo czasu...

Życie towarzyskie jest dobrą odskocznią od codziennych treningów, wyjazdów na zgrupowania, rywalizacji na bieżni. Na pewno mam tego czasu mniej niż osoby nietrenujące, ale zazwyczaj jest tak, że im mniej masz czasu tym go lepiej wykorzystasz i tak jest w moim przypadku. Z drugiej strony mój chłopak i duża część znajomych też jest sportowcami, więc zawsze temat sportu się przewija nawet podczas spotkań czysto towarzyskich :)

Jesteś w kadrze Polski. Czy podpatrujesz na treningu starsze, bardziej doświadczone zawodniczki?

Oczywiście zgrupowania kadry są dobrym momentem na to, żeby porozmawiać z doświadczonymi zawodniczkami i zawodnikami. Czasami ktoś, kto już był na imprezie międzynarodowej – na Mistrzostwach Europy, czy Świata opowiada nam o atmosferze, która tam panuje, o tym jak takie Mistrzostwa wyglądają od zaplecza. Myślę, że trzeba być otwartym na różne rady i przestrogi jakimi dzielą się  z nami zawodnicy.

Jakie wg Ciebie korzyści czerpie biegaczka uprawiająca ten sport?

Myślę, że przede wszystkim bieganie ćwiczy charakter. Zasady jakie panują na bieżni są podobne do tych panujących w życiu codziennym. Bieganie jest sportem indywidualnym – odpowiadasz sama za siebie. Trener jest odpowiedzialny za przygotowania, ale jak już stajesz na starcie jesteś zdana tylko na siebie. Ze strony fizycznej – oczywiście biegaczki mogą pochwalić się dobrą figurą (heheh :D). Przy okazji podczas zgrupowań, czy zawodów zawiązują się przyjaźnie, czasami na całe życie. Wśród biegaczy raczej nie odczuwa się niezdrowej rywalizacji. Przed zawodami, czy na obozach mieszka się w jednym pokoju z rywalką i nie prowadzi to do żadnych kłótni, czy nieprzyjemności. Generalnie – warto jest trenować bieganie ;)

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w najbliższych startach.

DZIĘKUJĘ !

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy