Zaloguj się:

lub  
 
 

Maty samopompujące – alternatywa dla karimaty?

 

opublikowano: 25/10/2017

Karimata uważana jest za nieodłączny element ekwipunku podróżnika. Posiada wiele zalet – jest lekka i niewielka, jednak spanie na niej nie należy do najprzyjemniejszych. Karimata szybko traci ciepło, dlatego nie sprawdza się w niskich temperaturach. Jest także zbyt płaska, aby zniwelować nierówności terenu, nawet zwykła gałązka czy kamień są boleśnie odczuwalne. Zaś materac jest niezwykle wygodną opcją, ale jego waga nie pozwala na zabieranie go na piesze, survivalowe wyprawy. Czym więc je zastąpić, aby uzyskać większy komfort bez dźwigania dodatkowych kilogramów?

Naukowcy i badacze wykazali się niebywałym sprytem i kreatywnością tworząc innowacyjną matę samopompującą. To swego rodzaju połączenie klasycznej karimaty oraz materaca. Wewnątrz maty wykonanej z nylonu znajduje się pianka, która posiada właściwości samo rozprężania. Aktualnie na rynku obecnych jest wiele modeli mat samopompujących różniących się od siebie przede wszystkim wagą, materiałami czy wielkością. Maty samopompujące są dostępne w E-Horyzont sklepie ze sprzętem górskim.

 

Jak działa mata samopompująca?

Z zewnątrz mata samopompująca pokryta jest dosyć lekkim, nieprzemakalnym i trwałym materiałem – nylonem. Wewnątrz znajduje się sprężysta, poliuretanowa pianka, która charakteryzuje się komorową strukturą. Ma ona zdolność do samoistnego rozprężania się, nie jako wciągając powietrze do wewnątrz. Mata posiada zawór, należy go odkręcić na kilka minut, aby powietrze mogło znaleźć się w środku. Gdy zostanie uzyskana odpowiednia grubość i mata będzie „napompowana” zakręcamy szybko zawór. Dopompowywanie powietrza ustami czy pompką nie jest konieczne.

Zazwyczaj po rozłożeniu maty samopompującej może się wydawać, że nie jest ona odpowiednio twarda, jednak po równomiernym położeniu się na niej powinna okazać się komfortowa.  Jeżeli mata nadal bardziej przypomina flak niż materac należy sprawdzić jej szczelność. Podkreślenia wymaga fakt, że często przy pierwszym użytkowaniu „pompowanie” maty trwa bardzo długo, nawet do trzech godzin.  Spowodowane jest to fabrycznym skompresowanym opakowaniem oraz mocnym zwinięciem mat. Często przez kilka tygodni, a nawet miesięcy znajdują się one w magazynach. Aby przyśpieszyć pierwsze napełnianie maty można nadmuchać ją przy pomocy pompki lub ustnie. Kolejne napełnianie powinno już trwać tylko kilka minut.

Jaki model jest najlepszy?

Niewątpliwie decydujące są indywidualne kwestie takie jak wzrost, waga czy podłoże na jakim zamierzamy rozłożyć matę. Dostępne są różne długości mat, najbardziej uniwersalna to 180 cm. Za krótka mata samopompująca skutkuje brakiem wygody i nogami na ziemi, zaś za długa nie jest wskazana ze względu na dodatkową wagę. Dla ekstremalnych podróżników dostępne są nawet maty o długości 120 cm., zaśnięcie na nich jest znacznie łatwiejsze,  gdy pod nogi ułożymy coś miękkiego.  Kolejną istotną kwestią jest grubość maty, wahać się może od 2,5 do 5 cm.  Im grubsza mata tym lepsza termoizolacja i komfort snu. Z grubością oraz długością nierozerwalnie wiąże się waga maty. Jednak renomowani producenci używają możliwie najlżejszych materiałów, aby zapewnić wygodę również podczas noszenia. Maty samopompujące po zwinięciu zajmują niewiele miejsca, zmieszczą się w każdym plecaku. Standardowa mata w takim stanie jest pakunkiem o rozmiarze 15 na 30 cm.

Dodaj komentarz

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Kanał RSS komentarzy na tej stronie | Kanał RSS dla wszystkich komentarzy